Przy rezerwacji mieszkania, zamawianiu mebli, organizacji wesela czy podpisywaniu umowy z wykonawcą często pojawia się konieczność wpłacenia części pieniędzy jeszcze przed wykonaniem usługi. W dokumentach raz widzimy słowo „zaliczka”, innym razem „zadatek”. W codziennym języku oba określenia bywają używane zamiennie, ale z prawnego punktu widzenia ich znaczenie jest inne.
Różnica staje się szczególnie ważna wtedy, gdy umowa nie zostanie wykonana. To, czy wpłacona kwota była zaliczką czy zadatkiem, może zdecydować o tym, ile pieniędzy ostatecznie wróci do klienta.
Czym właściwie jest zadatek?
Zadatek został wprost uregulowany w Kodeksie cywilnym. Jeżeli strony nie ustaliły inaczej, a jedna z nich nie wykonuje umowy, druga może w określonych sytuacjach odstąpić od niej bez wyznaczania dodatkowego terminu i zachować otrzymany zadatek. Jeżeli sama go wcześniej wpłaciła, może natomiast żądać kwoty dwukrotnie wyższej.
To właśnie ta funkcja sprawia, że zadatek jest czymś więcej niż zwykłą przedpłatą.
Wyobraźmy sobie, że klient rezerwuje wykonanie zabudowy kuchennej i przekazuje wykonawcy 3000 zł zadatku. Jeżeli później to wykonawca bez uzasadnionej przyczyny rezygnuje z realizacji umowy, konsekwencje mogą być dla niego poważniejsze niż zwykły zwrot otrzymanych pieniędzy.
Zadatek działa więc trochę jak zabezpieczenie tego, że obie strony rzeczywiście zamierzają wykonać zawarte porozumienie.
Co dzieje się z zadatkiem, gdy wszystko przebiega zgodnie z planem?
Jeżeli umowa zostaje prawidłowo wykonana, zadatek zasadniczo zalicza się na poczet świadczenia osoby, która go wpłaciła. Gdy z charakteru świadczenia wynika, że nie można go w ten sposób rozliczyć, powinien zostać zwrócony.
W normalnej sytuacji zadatek nie jest więc dodatkową opłatą.
Jeżeli cena usługi wynosi 20 tys. zł, a klient wcześniej przekazał 3 tys. zł zadatku, po prawidłowym wykonaniu umowy pozostała do zapłaty kwota będzie odpowiednio mniejsza.
A czym jest zaliczka?
Zaliczka pełni przede wszystkim funkcję przedpłaty. Jest częścią ceny przekazaną przed wykonaniem całości umowy.
Nie działa automatycznie tak jak zadatek. Samo nazwanie wpłaty zaliczką nie powoduje powstania mechanizmu, zgodnie z którym jedna ze stron może zachować pieniądze albo żądać ich dwukrotności.
Dlatego skutki rozwiązania lub niewykonania umowy trzeba oceniać na podstawie jej treści oraz ogólnych zasad prawa cywilnego.
W praktyce oznacza to, że strony nie powinny traktować słów „zadatek” i „zaliczka” jako dwóch nazw tego samego rozwiązania.
Co w przypadku rozwiązania umowy?
Kodeks cywilny przewiduje również sytuacje, w których zadatek powinien zostać zwrócony. Jeżeli umowa zostaje rozwiązana, co do zasady odpada obowiązek zapłaty podwójnego zadatku. Podobnie jest wtedy, gdy niewykonanie umowy wynika z okoliczności, za które żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności albo odpowiedzialność spoczywa na obu stronach.
To ważne, ponieważ popularne przekonanie, że „zadatek zawsze przepada”, jest zbyt dużym uproszczeniem.
Znaczenie ma powód, dla którego umowa nie została wykonana.
Sama nazwa przelewu to za mało
Jednym z najczęstszych błędów jest ustalanie istotnych warunków tylko ustnie, a następnie wykonanie przelewu z lakonicznym tytułem „zaliczka” albo „rezerwacja”.
Kilka miesięcy później strony mogą zupełnie inaczej pamiętać swoje ustalenia.
Znacznie bezpieczniej jest napisać w umowie wprost, jaka kwota jest przekazywana, czy stanowi zadatek czy zaliczkę oraz co ma się z nią stać w konkretnych sytuacjach.
Warto również dokładnie określić termin realizacji i obowiązki obu stron.
Zadatek może dyscyplinować obie strony
W przypadku większych transakcji zadatek ma jeszcze jedną praktyczną zaletę: zwiększa koszt pochopnego wycofania się z zawartego porozumienia.
Ma to znaczenie chociażby przy zakupie nieruchomości, zamawianiu kosztownych produktów na wymiar czy rezerwacji usług wykonywanych w konkretnym terminie.
Jeżeli przedsiębiorca rezerwuje dla klienta dzień, odmawiając w tym czasie innych zleceń, chce mieć większą pewność, że klient rzeczywiście skorzysta z usługi.
Z drugiej strony klient również potrzebuje zabezpieczenia przed sytuacją, w której wykonawca po kilku miesiącach po prostu wycofa się z realizacji.
Najważniejsze jest to, co rzeczywiście zapisano w umowie
Zadatek i zaliczka mogą wyglądać identycznie w chwili dokonywania przelewu. Różnice ujawniają się dopiero później.
Dlatego przed przekazaniem większej kwoty warto przeczytać nie tylko jej nazwę, ale cały fragment umowy dotyczący rozliczeń i możliwości odstąpienia.
W prawie cywilnym jedno słowo potrafi mieć bardzo konkretne konsekwencje finansowe. W przypadku zadatku jest to szczególnie widoczne.