Przez dziesięciolecia w wielu regionach dążono do możliwie prostego krajobrazu rolniczego. Duże pola łatwiej uprawiać, maszyny mogą pracować bez przeszkód, a każdy dodatkowy pas drzew czy krzewów zmniejsza powierzchnię przeznaczoną bezpośrednio pod produkcję.
Z punktu widzenia organizacji pracy wszystko się zgadza. Problem w tym, że krajobraz pozbawiony drzew staje się również bardziej narażony na wiatr, przesuszenie oraz erozję.
Dlatego ponownie rośnie zainteresowanie rozwiązaniami znajdującymi się gdzieś pomiędzy klasycznym rolnictwem a gospodarką leśną.
Czym właściwie jest agroleśnictwo?
Najprościej mówiąc, chodzi o celowe łączenie produkcji rolnej z drzewami lub krzewami.
Nie oznacza to zamieniania pola w las. Drzewa mogą rosnąć w rzędach, tworzyć pasy wiatrochronne, znajdować się na granicach pól albo stanowić element pastwiska.
Takie rozwiązania przez setki lat były obecne w tradycyjnym krajobrazie wiejskim. Wierzby przy drogach, śródpolne zagajniki, pasy krzewów czy drzewa pozostawiane na pastwiskach nie powstawały zawsze przypadkiem.
Dzisiaj zaczynamy na nowo dostrzegać ich praktyczne znaczenie.
Wiatr potrafi zabrać więcej, niż się wydaje
Na dużym, otwartym polu silny wiatr bez przeszkód przesuwa się na znaczne odległości. W okresach suchych może unosić najdrobniejsze cząstki ziemi, a jednocześnie przyspieszać utratę wilgoci.
Pas drzew lub krzewów zmienia warunki w jego sąsiedztwie. Nie zatrzymuje powietrza całkowicie, ale ogranicza jego prędkość.
Ma to znaczenie nie tylko podczas ekstremalnych zjawisk. Mniejszy ruch powietrza może wpływać na mikroklimat pola i ograniczać wysuszanie powierzchni gleby.
Drzewa pomagają zatrzymać wodę w krajobrazie
Jednym z najważniejszych wyzwań współczesnego rolnictwa jest nie tylko ilość opadów, ale ich rozkład.
Może zdarzyć się intensywny deszcz, po którym przez wiele dni praktycznie nie pada. Jeżeli krajobraz jest uproszczony, woda szybko odpływa rowami i ciekami.
Zadrzewienia, miedze, zagłębienia terenu oraz pasy roślinności zwiększają różnorodność takiego krajobrazu. Spowalniają przepływ wody i mogą ograniczać erozję.
Nie jest to oczywiście sposób na rozwiązanie każdego problemu suszy. Jednak zatrzymanie części wody tam, gdzie spadła, często okazuje się rozsądniejsze niż późniejsze próby jej dostarczania.
Jest również druga strona medalu
Drzew nie można sadzić przypadkowo.
Źle zaprojektowany pas może zacieniać fragment pola, utrudniać pracę kombajnu albo konkurować z uprawą o wodę. Korzenie niektórych gatunków rozrastają się daleko, a gałęzie z czasem zajmują znacznie więcej przestrzeni niż młode sadzonki.
Dlatego już podczas planowania trzeba myśleć o tym, jak miejsce będzie wyglądało za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat.
Znaczenie ma gatunek, rozstawa, przebieg rzędów oraz szerokość pozostawiona dla maszyn.
Zadrzewienia są schronieniem dla zwierząt
Rolniczy krajobraz jest również środowiskiem życia ogromnej liczby organizmów.
Pojedynczy pas krzewów może być miejscem gniazdowania ptaków, schronieniem dla drobnych ssaków i przestrzenią dla owadów. Niektóre z nich są naturalnymi sprzymierzeńcami gospodarstwa, ponieważ żywią się szkodnikami upraw.
Nie oznacza to oczywiście, że każde zadrzewienie automatycznie rozwiąże problemy z ochroną roślin. Przyroda jest znacznie bardziej skomplikowana. Większa różnorodność biologiczna może jednak stabilizować środowisko rolnicze.
Czy drzewa mogą również zarabiać?
To szczególnie interesujące pytanie.
Jeżeli zadrzewienie jest dobrze zaprojektowane, samo drewno może z czasem mieć wartość użytkową. W zależności od przyjętego systemu możliwa jest również produkcja owoców, orzechów czy innych produktów.
Trzeba jednak pamiętać o bardzo długiej perspektywie. Uprawę zbóż planuje się zwykle w cyklu rocznym. Drzewo wymaga myślenia w dekadach.
To właśnie największa różnica między rolnictwem a leśnictwem.
Pole nie zawsze musi kończyć się dokładnie tam, gdzie zaczyna się las
Granica pomiędzy tymi dwoma sposobami użytkowania ziemi może być mniej ostra, niż przyzwyczailiśmy się myśleć.
Rolnictwo potrzebuje gleby, wody i stabilnego środowiska. Las korzysta dokładnie z tych samych zasobów. Odpowiednio zaprojektowane systemy mogą więc się uzupełniać.
Nie oznacza to powrotu do krajobrazu sprzed mechanizacji. Nowoczesne gospodarstwo potrzebuje dużych maszyn i efektywnej organizacji pracy.
Chodzi raczej o to, by pozostawić miejsce również dla elementów, które nie dają bezpośredniego plonu w dniu żniw, ale pomagają utrzymać produktywność całego obszaru przez wiele lat.