Gruntowy wymiennik ciepła

Gruntowy wymiennik ciepła – czy warto?

Aby stworzyć najbardziej optymalny system wentylacji i ogrzewania domu, warto przewidzieć montaż gruntowego wymiennika ciepła. To uzupełnienie systemu wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła, spełniającego dwie funkcje: wstępnego podgrzewania powietrze zimą oraz schładzania je latem – robiąc to jeszcze zanim jeszcze powietrze trafi do rekuperatora – wykorzystując w tym celu darmową energię skumulowaną w gruncie.

GWC – darmowa energia z gruntu

Gruntowy wymiennik ciepła jest bardzo dobrym uzupełnieniem systemu wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła, w najprostszej postaci jest to rurociąg zakopany w ziemi – którym przedostaje się powietrze wentylacyjne. Mechanizm działania gruntowego wymiennika ciepła opiera się na zdolności gruntu do całorocznej stabilizacji temperatury na określonej głębokości, średnia temperatura gruntu na głębokości ok. 1,5 metra wynosi w przybliżeniu 4°C. Wprowadzone do wymiennika powietrze zewnętrzne ogrzewa się wstępnie zimą zanim trafi ono do centrali wentylacyjnej, latem gruntowy wymiennik ciepła spełnia rolę najtańszego klimatyzatora – obniża temperaturę powietrza wprowadzanego do budynku o kilka stopni.

Jak działa rekuperator?

Wymiennik rurowy

Najprostszym w wykonaniu gruntowym wymiennikiem ciepła jest rura PCV lub kamionkowa (jeszcze lepiej to specjalna do budowy wymienników gruntowych – polipropylenowa lub polietylenowa z wewnętrzną warstwą antybakteryjną) o średnicy 200 mm lub 110 mm i długości 30-50 metrów ułożona pod ziemią, jej zakończenie stanowi czerpnia z podwójną siatką zabezpieczającą (przed insektami i gryzoniami). Podczas wykonania rurowego gruntowego wymiennika ciepła należy pamiętać, że okresie letnim może dochodzić do skraplania się pary wodnej w wewnętrznych ściankach wymiennika – wilgoć to korzystne warunki do rozwoju grzybów pleśniowych i innych mikroorganizmów. Aby temu zapobiec należy ułożyć rury ze spadkiem 1 proc. na ich całej długości – umożliwiając odpływ powstających skroplin. Wszystkie połączenia rur, kolanek, trójników powinny być dodatkowo uszczelnione. W czasie zasypywania wykopu grunt wokół przewodu GWC należy etapowo zagęszczać, uniemożliwiając osiadanie górnych warstw gruntu i deformowania rur. Całość umieszczana jest na głębokości 1,5-2,5 m, trasa nie może kolidować z innymi trasami urządzeń podziemnych.

gwc-w-wentylacji

Rys. 1. Gruntowy wymiennik ciepła połączony z centralą wentylacyjną umieszczoną w piwnicy

Wymiennik rurowy może być wykonywany jako:

  • prosty odcinek rury która jest ułożona ze spadkiem od czerpni do budynku,
  • odcinek łamany, w kształcie litery U lub S, wokół budynku, przy zachowaniu min. 0,8 m odległości od fundamentów budynku,
  • w układzie Tichelmanna, gdzie rura od czerpni do wymiennika rozgałęzia się na kilka równolegle biegnących przewodów, które ponownie się łączą i wchodzą do budynku jako jedna rura, zapewniając wyrównanie oporów przepływu pomiędzy poszczególnymi obiegami.

Wymiennik żwirowy

GWC ma tu formę wykopu o objętości kilku metrów sześciennych, wypełniony oczyszczonym złożem żwirowy o granulacji 40-80 mm – żwir akumuluje energię, stanowi też filtr oczyszczający powietrze, zabezpieczenie przed przenikaniem do żwiru zanieczyszczeń z gleby, owadami i gryzoniami stanowi geowłoknina. Powietrze zasysane przez czerpnię przepływa tu pomiędzy kamieniami złoża, które w dalszej kolejności trafia do instalacji wentylacyjnej wewnątrz budynku. Złoże żwirowe regeneruje się stosunkowo wolno – jego temperatura obniża się na skutek odbierania energii przez przepływające powietrze, a do ponownego jej uzyskania potrzeba więcej czasu niż w przypadku wymiennika rurowego

Wymiennik płytowy

Gruntowy wymiennik bezprzeponowy (płytowy) układa się na utwardzonym złożu piaskowo-żwirowym. Powietrze przepływające szczelinami pomiędzy płytami a złożem – zależnie od pory roku – ulega schłodzeniu lub podgrzaniu z jednoczesnym dowilżaniem bądź osuszeniem. Duża powierzchnia wymiany ciepła w porównaniu z innymi wymiennikami oraz zastosowany przepływ szczelinowy dla powietrza powodują jego wysoką skuteczność pracy w porównaniu z żwirowym GWC. Z powodu ogromnej bezwładności cieplnej regeneracja zachodzi w nim w zasadzie samoczynnie. Na płytach układa się izolację ze styropianu grubości 12 cm zabezpieczonego folią, a całość jest zasypana gruntem rodzimym.

Wymiennik glikolowy

Budową przypomina rurowy gruntowy wymiennik ciepła, z tą różnicą że zamiast standardowej rury umieszczanej pod ziemią stosuje się rurkę o długości od 120 do 250 m i średnicy od 2 do 4 cm wypełnioną roztworem glikolu. Krążący w układzie czynnik z zależności od pory roku ogrzewa się lub schładza, tłoczony poprzez pompę obiegową krąży w wężownicy przekazuje energię powietrzu wprowadzanemu do wnętrza budynku. Całość, podobnie jak w przypadku wymienników rurowych umieszczona jest na głębokości 1,5 – 2,5 m. Układ taki nie zawiera czerpni terenowej, wymaga z kolei zastosowania dodatkowego wymiennika powietrze-glikol zamontowanego przed wlotem czerpni rekuperatora. Sprawność zdecydowanie największa i najdroższe rozwiązanie spośród wymienionych gruntowych wymienników ciepła.

Gruntowy wymiennik ciepła – niezbędny dodatek?

Gruntowy wymiennik ciepła stanowi więc dla systemu rekuperacji z jednej strony dodatkową ochronę antyzamrożeniową, z drugiej zaś podnosi komfort klimatyczny latem, dodatkowo schładzając nawiewane powietrze. Warto wspomnieć, że przy temperaturze na zewnątrz sięgającej +35°C obniżenie jej do np. 20-24°C jest porównywalne z działaniem klimatyzatora o mocy kilku kilowatów. W praktyce gruntowy wymiennik ciepła jest eksploatowany z przerwami, zwłaszcza w miesiącach maj, październik – kiedy temperatura powietrza zewnętrznego jest zbliżona do temperatury gruntu, stąd powietrze powinni być pobierane np; czerpnią ścienną z pominięciem GWC.

Podsumowanie

  • Dzięki gruntowemu wymiennikowi ciepła można ogrzać zimą powietrze wentylacyjne trafiające do domu. Musi być ono nawiewane, a więc budynek trzeba wyposażyć w mechaniczną wentylację nawiewno-wywiewną.
  • Gruntowy wymiennik ciepła zapewnia chłodne powietrze latem, jego eksploatacja jest przy tym znacznie tańsza niż użytkowanie klimatyzatorów. nie zastąpi jednak w 100 proc. klimatyzacji, jednak zdecydowanie poprawi temperaturę w budynku.
  • Zaprojektowanie i wykonanie GWC – choć ogólna zasada działania jest bardzo prosta wymaga wiedzy i doświadczenia.
  • Gruntowy wymiennik ciepła musi być usytuowany poniżej poziomu przemarzania gruntu (w zależności od regionu Polski, wartość ta waha się od nieco poniżej do nieco powyżej metra).

Zdjęcie: fotolia.pl

Rysunek: rehau.com

Damian Czernik

inż. Damian Czernik, młodszy projektant instalacji

115 komentarzy na temat “Gruntowy wymiennik ciepła – czy warto?”

      1. chłopcze musisz się jeszcze wiele nauczyć i przede wszystkim popracować na budowie zamiast przepisywać z książek.

      2. Witam chce zainstalować taki wymiennik pod budynkiem że względu na małą działkę czy nie spowoduje to zimą odmładzania a latem ogrzewania budynku od dołu. AREK

      3. Witam. Ile by kosztowała ta instalacja + wykonanie dla domu 100-120 m2? Z góry dziękuję za odpowiedź.

        1. Dzień dobry, przypadek projektowy – 60 m gruntowego powietrznego wymiennika ciepła (rura PP ⌀200 z antybakteryjną warstwą wewnętrzną), średnia głębokość ułożenia 1,7 m, grunt gliniany, obliczeniowa moc wymiennika 1,4 kW, cena katalogowa 15 tys. renomowany producent. Pozdrawiam!

          1. Witam,

            Od ponad 10 lat, to jest od pojawienia się na rynku wymienników płytowych przestałem wykonywać wymienniki rurowe [firma usunięta] ze względu na bezpieczeństwo inwestora i moje jako wykonawcy.
            Powody dla inwestora:
            W pana przypadku jako inwestora położenie rur w gruncie glinianym spowoduje :
            1. po około półtora roku – pech instalatora,od którego będzie pan żądał naprawy naprawy ciągle zalanego wymiennik w którym na okrągło pracuje pompa wypompowująca wodę z wymiennika, do do trzech -szczęście instalatora ,bo minął okres gwarancji – pech pana bo musi pan na okrągło pompować wodę i nie ma do kogo pójść z pretensjami.Przykład niestety nie wydumamy,tylko wzięty z kilku przykładów w życiu.

            Przyczyna wciąż napływającej wody do wymiennika – rury wytrzymują naziom około 1-1,2 m nacisku naziomu, ale na tej głębokości latem w gruncie jest około 21 stopni C – sprawdzone(niedowiarki mogą sami sprawdzić). Więc nie można mówić o efektywnym chłodzeniu bez termoizolacji wymiennika. Dlatego nakłania się do kładzenia wymiennika niżej. Nacisk naziomu w takim przypadku (ciężka glina ) powoduje odkształcenie na połączeniach rur i woda gruntowa, opadowa lub soczewkowa lub wszystkie z nich wpływają do rur. I pompujemy non stop.
            2. Brak badań stopnia oczyszczenia powietrza przez warstwę bakteriobójczą ( badania mikrobiologii powietrza,które przez rurę z tą warstwą przepłyneło) nie daje jakiejkolwiek pewności,że to działa zgodnie z oczekiwaniami.
            3. Żądanie w materiałach przeznaczonych dla inwestorów instytucjonalnych w zakresie prawidłowej eksploatacji wymiennika by raz na dwa lata płukać wymiennik przy pomocy zestawu płuczącego pod ciśnieniem
            120 bar pogłębia tę wątpliwość,zwłaszcza w kontekście braku takiego wymogu wobec klienta indywidualnego.
            Producent ,czy jego autoryzowane biuro nie dopowiada ile z mikronowej warstwy srebra którą wewnątrz powleczono rurę pozostanie po płukaniu i co z dalszą bakteriobójczością? wymiennika.
            Mam w posiadaniu tego typu dokumenty,to nie jest pustosłowie.

            Mam w zanadrzu jeszcze klika równie ważnych przyczyn, ale sądzę,że wystarczy żeby rzetelnie podchodząć do tego co się robi nie robić rzeczy świetnie działających na folderze reklamowym. a w praktyce ?
            Jak pan się zdecyduje się na tego typu „dzieło” , bo do wymiennika brakuje parę lat świetlnych, się pan sam przekona ile miałem racji. Tylko czy warto?

    1. Czytałem artykuł, którego autor nie polecał gruntowego wymiennika ciepła.
      Główne przyczyny były takie, że po dwóch latach nastąpiło rozszczelnienie się rur.
      Podniosły się wody gruntowe i cała instalacja została zalana wodą
      Ponadto nawet przed tą awarią, nie spełniał ten system swojego zadania.
      Obszar gruntu w bezpośrednim sąsiedztwie rury wychładzał się bardzo szybko sprowadzając sprawność systemu wyniennika do zera.
      Nie mam osobiście doświadczeń w tej materii, więc interesująco by było zobaczyć opinie ludzi używających GWC.

      1. Opisujesz przypadek wymiennika powietrznego, który na początku też rozważałem. Po trochę głębszym ogarnięciu tematu i połączeniu kilku faktów, zdecydowałem, że zbuduję wymiennik glikolowy. Jakich faktów? Ano mam grunt bardzo piaszczysty, a do tego bardzo płytko wody podskórne (według projektu to 1-1.2m, po opadach pewnie nawet płycej). Miałem opcję zrobienia tego porządnie, tzn rury fi160, ale zgrzewane doczołowo (wykonujemy różne instalacje w firmie i nie byłoby z tym problemu). Szczelność zapewniona i przy podniesionym poziomie wód gruntowych nie byłoby zagrożenia zalania układu. Koszt? Rury termozgrzewalne nie są jakieś specjalnie drogie, ale kształtki do nich już tak. Potrzebowałbym kolanko 90 do czerpni i jeszcze trójnik (zaślepiony od dołu) jako miejsce na skropliny. Koszt mimo wszystko do przełknięcia. Ale te skropliny: co z nimi zrobić? Skoro nie mogą sobie wsiąkać? Trzeba dać pompkę z pływakiem, która okresowo by wypompowywała nadmiar.

        Krótko mówiąc: dużo zachodu. Z glikolowcem nie ma problemu, bo:
        1) łatwiej go wprowadzić do domu (fi32 a nie fi160) – nie mam przepustów w fundamentach.
        2) nie ma zagrożenia zalaniem ani zamarznięciem (w zimie, zalanej rury).
        3) jedyne co to trzeba doliczyć pompkę (potrzebny jest minimalny przepływ) i nagrzewnica przed rekuperatorem. Można by rzec, że system bezobsługowy.

        1. Taaa, rzeczywiście bezobsługowy.
          Ty to chyba nigdy nie miałeś samochodu z klimatyzacją. Tam teoretycznie też mógłby być idealny bezobsługowy system, a jednak co jakiś czas trzeba to czyścić. Jak nie będziesz robił tego regularnie to i tak ten układ w końcu przypomni o swoim istnieniu i go zwyczajnie poczujesz.

          Myślisz, że ten glikolowiec to jakiś wyjątkowy jest i nie trzeba go czyścic ?

          1. Klimatyzacja w samochodzie działa na całkiem innej zasadzie, tam nie ma glikolu, jest gaz!!!!!

          2. Taaaa,gaz. Pewnie pomyliłeś z komorą gazową.
            Jeśli nie potrafisz,nie pchaj się na afisz. Wg ciebie niby, jak to powietrze jest schładzane, przez kontakt z gazem?
            Poczytaj człowieku gdzie indziej ,bo to nie miejsce na lekcje fizyki.

        2. To może jeszcze warto by było napisać, jakiej firmy sprzedającej wymienniki glikolowe jesteś przedstawicielem ?
          Napisz też, ile będzie kosztować wymiana glikolu, co jaki czas trzeba to zrobić, ile będzie kosztowała utylizacja zużytego glikolu oraz wymaganą częstotliwość dezynfekcji chłodnicy,przez którą płynie powietrze, a na której pięknie może rozwinąć się legionella. Znam też przypadki,że z powodu wymrożenia gruntu, trawa zaczyna rosnąć w ogrodzie gdzieś w połowie maja, bo dopiero wtedy roztajał grunt. Jak również taki numer,że ze względu na byle jaki montaż układu rur wymiennika glikol,który wniknął w grunt spowodował zanik wszelkiej roślinności w ogrodzie. To tyle na temat idealnego (???) jak by się wydawało rozwiązania.

          1. Dużo wychodzi Cię leczenie paranoi? Bo buduję sobie dom systemem gospodarczym, czytam, kombinuje, szukam rozwiązań, rozmawiam z mądrzejszymi od siebie. Ty się do nich zdecydowanie nie zaliczysz. Jakbyś nie był pyszałkiem zapatrzonym w siebie i przekonanym do swojej racji, bo jest „najmojsza”, to bym podesłał linka do dziennika budowy na forum muratora.

            Moja firma wykonuje przyłącza energetyczne na południu Polski. Zrobiliśmy ich ponad 1000 przez ostatnie kilka lat. Mam 4 Bobcaty różnej wielkości, wiertnice (przyciski) i wiertnicę sterowaną horyzontalną, kilku doświadczonych pracowników w instalacjach i pracach ziemnych. Mogę sobie snuć i planować co chcę, bo mnie to wiele nie będzie kosztować.

            Ale ty i tak nie ogarniesz. Żyj dalej w swoim paranoicznym światku.

          2. Dlaczego wiedza Cię wkurza? Jeśli założona teoria przeczy faktom,to tym gorzej dla faktów?
            Chciałem żebyś wiedział,czego nie wiedziałeś.
            Teraz wiesz jakie są ograniczenia. I co oprócz plusów masz na minusie. I będziesz miał bez względu na to jakie będziesz miał do tego podejście. Jeżeli w kalkulacji pozytywów nie uwzględnisz,lub pominiesz negatywy,to i tak one ci w swoim czasie o sobie przypomną . Czy chcesz, czy nie i bez względu na to czy tego co ci o tym powie wyzwiesz od paranoików,czy nie.
            Pozdrawiam

      2. Witam Posiadam GWC 55m odwiertu pionowego emp 5-6,5st. Wymiennikiem ciepla jest nagrzewnica chyba 3kW gabaryty ok 40x40x40cm. Po 2 mies zimy gdzie temp wynosiła min -10st po przejsciu przez nagrzewnice temp na czerpni wzrosła do +4st. Sprawność nagrzewnicy obliczyłem na ok 65% przy rekuperatorze ustawionym na 375m3/h

  1. Zaczynam budowę w tym roku, przewiduje wentylację mechaniczną z reku, i trochę mi ona utrudniła 🙂 miałem zrobić ssz i wykańczać w zimie, a skończy się chwilowo na sso bo trzeba od razu wentylacje by podpinać a nie chce tego na zimę zostawić 🙂 Odnośnie wymiennika to czytam i czytam i się powoli zaczynam przekonywać, znaczy wiem, że daje efekty ale dalej nie wiem czy opłacalne 😀

    1. Wykonanie GWC to koszt 4-6 tys. zł dla przepływu powietrza 200 m3/h – budynek jednorodzinny o pow.120-150 m3. Na koszty eksploatacji składa się jedynie, energia jaką zużywa wentylator wymuszają przepływ powietrza. Oszczędność w porównaniu do pracującej grzałki elektrycznej – ok 400-600 zł rocznie.

      1. To ciekawe, bo osoby chwalące rekuperację twierdzą, że cały działający układ to średnio ok. 400 PLN rocznie na prąd a tu tylko puszczenie powietrza przez GWC daje nawet 600 PLN rocznie oszczędności w stosunku do systemu bez GWC. Ile – Pana zdaniem – wydamy średnio rocznie na opłaty energii elektrycznej tylko na działającą rekuperację bez GWC?

        1. Za taką kwotę można sobie zaserwować produkt GWC podobny tj. żwirowy, który nie jest wymiennikiem,tylko akumulatorem ciepła, i żeby działał trzeba jak w biurowcu dawnego Exbudu Kielce (obecnie Skanska) zrobić ich 3 sztuki i co 8 godzin zmieniać złoże. Ale wtedy to tę kwotę trzeba pomnożyć x 3. Rura kanalizacyjna z PCV NIE NADAJE SIĘ do zrobienia gwc ze względu na kancerogenne wyziewy,które z siebie emituje do przepływającego przez nią powietrza , oraz procesy gnilne zachodzące w skraplającej się w niej kondensacie. Nawet tylko i wyłącznie marketingowo ( tj na folderze reklamowym) działającą warstwa antybakteryjna nie zapobiega temu.
          Z kilku względów:
          1. Nigdzie żaden producent tych „wynalazków” nie podaje żywotności tej warstwy.
          2.Powietrze w rurze w zdecydowanej większości przepływa jej rdzeniem( bo tam są najmniejsze opory),a warstw a znajduje się na ściance rury, gdzie płynie relatywnie minimalna ilość powietrza.
          3.Firma REHAU,która jest jednym z producentów tych „antybakteryjnych rur” wymaga w swoich materiałach cytuję ” płukania co 2 lata rur zestawem z głowicą wysokociśnieniowa pod ciśnieniem 120 bar”
          Ale już nie informuje, ile z tej warstwy po tym płukaniu zostanie . Ile talie płukanie ma kosztować każdy może zorientować się na własną rękę.
          4.W swojej kilkunastoletniej praktyce spotkałem się z kilkoma przypadkami zakażenia całej rodziny bakteriami
          wyhodowanymi rurowych wymiennikach z rur PCV. Leczy się to trudno. A jedynym wyjściem poza długotrwałym leczeniem jest oczywiście odcięcie GWC ? od instalacji i przejście na czerpnię powietrzną. Wszystkim którzy myślą o rurach do GWC życzę zdrowia.

  2. W temacie wymiennika rurowego dodam jeszcze, że zaleca się jego okresowe dezynfekowanie (co ok. dwa lata), środkami dezynfekującymi. Wykonuje się to najczęściej za pomocą szczotki nasączonej płynem dezynfekującym i przeciąga się ją przez wymiennik.
    I tak jak pisze autor – warto posiadać wymiennik. Najkorzystniej przewidzieć go już na etapie budowy, bo na gotowych działkach sytuacja jest już utrudniona w powodu istniejącego zagospodarowania.

  3. Witam

    Wszystko pięknie ale indywidualnie należy skalkulowac koszty montażu oraz użytej energi do obsługi. Oczywiście można wyliczyć oszczędności i okres spłaty instalacji. Czy ma Pan jakieś realne kalkulacjie?
    Pomysł sam w sobie dobry ale osobiście mam wątpliwości o finansową opłacalność.
    Pozdrawiam

  4. Osobiście zdecydowałem się na ruruwy GWC. Rury Rehau Awadukt Thermo uszczelnione na połączeniach opaska termokurczliwą po 20 cm od każdej krawędzi łączenia. Rury ułożone na głębokości 1,5 – 2,2 m w układzie T. o łącznej długości. 120 m. Przyznam iż nie jest to takie tanie bo cały koszt to ok 25000 zł. Z tym iż nie za bardzo rozumiem osoby które mówią o oszczędności i opłacalności. Idąc tym tokiem myślenia to taniej wykopać ziemiankę i w niej zamieszkać. Jeżeli buduję się dom pasywny lub energooszczędny to rekuperacja jest nie odzownym elementem. Jak natomiast poczyta się o problemach z rekuperatorami dochodzi się do jasnych wniosków iż warto zainwestować w GWC i panele fotowoltaiczne. A jeżeli ktoś chcę oszczędzać to niech wymuruję z ścian 24 cm, ociepli 10 cm kupi okna dwu szybowe i modli się aby klimat się ocieplał. Dla innych dodam aby przy planowaniu ścian budynku liczyli Lambde. Pozdrawiam

    1. Wybudowałem dom i zrobiłem rurowy GWC…hmm jakieś 7 lat temu. (Lambda ścian 0,21), Budynek energooszczędny, ściana trójwarstwowa… Nie udało mi się do tej pory zainstalować rekuperatora (instalacja położona) bo raty kredytów w CHF wzrosły a zarobki się zmniejszyły… Wykorzystuje GWC latem. Temp. tegorocznego lata nie przekroczyła wewnątrz domu 21stopni C (wykorzystuję tylko wentylator nawiewny w GWC, chłodzę strych i wszystkie pomieszczenia… dodatkowo posiadam jeszcze piwnice pod całością domu jakieś 130m2, całkowicie zagłębione w ziemi). Wobec powyższego-rachunek ekonomiczny wykorzystywania i utrzymania posiadanych instalacji jest bardzo istotny!!! Nie tylko ich koszt zakupu i montażu.
      Budownictwo pasywne…dalekie jest od budownictwa autonomicznego, bezobsługowego. Co do opłacalności budynków pasywnych się nie wypowiadam., „bo Kto Bogatemu zabroni”. Wspomnę jednak o czasie zwrotu lub amortyzacji danej inwestycji w porównaniu do innych rozwiązań. Jeśli czas zwrotu poniesionych nakładów (pompa ciepła i rekuperacja) jest rzędu 20-25 lat ze względu na uzyskiwane oszczędności w stosunku do amortyzacji budynków na poziomie 50 lat, to proszę wykazać sensowność takiej decyzji. Zyskasz Robercie po 25-30 latach od włożenia gotówki, pod warunkiem, że przez ten czas nic nie ulegnie uszkodzeniu. Ufanie w bezawaryjność, bezobsługowość urządzeń jest niczym innym jak brakiem wiedzy połączonym z naiwnością. Nie należy ulegać modom, ale wybierać rozwiązania zgodne z naszym przekonaniem i doświadczeniem oraz wiedzą-posiadaną a nie wydumaną. Urządzenia i systemy w naszym domu, których nie umiemy wykorzystać, sprawdzić…określić nieprawidłowość działania; nie będą źródłem komfortu mieszkania w domu naszpikowanym takimi rozwiązaniami. Staną się one dodatkowym źródłem irytacji i braku spokoju…i kosztów, których wartości nie jesteśmy wstanie określić bo nie mamy na ten temat bladego pojęcia. Pamiętać należy o tym, że nie ma nic darmo. Ziemianka-budownictwo zagłębione w ziemi jest przykładem budownictwa pasywnego, gwc też wykorzystuję energię nagromadzoną w ziemi, pompa ciepła również…I czy wychodząc z ziemianek do pałaców zyskaliśmy na bilansie energetycznym, którego podstawą stosowanie omawianych rozwiązań.
      W ostatnim zdaniu chciałem pokazać wtórność naszej wiedzy, wiedzy czerpanej z doswiadczeń minionych pokoleń…

      1. Brawo, genialna riposta. Uważam, że maksymalny sensowny okres zwrotu to 10lat. W tym czasie możliwa jest bezawaryjna praca urządzeń.

    2. 25tys.zł – no właśnie… trochę drogo. Okres zwrotu jest stanowczo za długi. Póki co, takie inwestycje opłacają się tylko kredytodawcom 😉

    3. A wie Pan, że postępując w ten sposób pozbawił Pan firmę Ground-therm, która jest właścicielem patentu na w/w rozwiązanie należnych jej dochodów?
      Niemniej mam nadzieję, że jest Pan z naszego pomysłu zadowolony 🙂
      Pozdrawiam
      Jerry

      1. Chyba się Jerry zagalopowałeś w ochronie tych praw patentowych – dotyczą one (jeśli się nie mylę…) działalności komercyjnej, a nie wykorzystania pomysłu na własne potrzeby!

  5. Dwa pytania jeśli można – jak rozwiązać ułożenie GWC na bardzo małej działce? 450 m z czego połowę zajmie dom. Chodzi o wymiennik rurowy, staram się zbudować jak najtaniej i jak najwięcej robić sam.
    I drugie – jak policzyć zapotrzebowanie – ile m rury i jakiej średnicy należałoby zastosować? Dom 120 m2 z poddaszem użytkowym.
    Będę wdzięczny za pomoc.

    1. Dom najlepiej postawić na płycie fundamentowej a pod nią ułożyć wymiennik rurowy na niedużej głębokości ale odgrodzony od otoczenia warstwą styropianu. Należy odsunąć je od brzegów i wystarczy 120 mb rury 110 mm ułożonej spiralnie.

  6. pytanie do Josefa: gdzie znaleźć firmę, która wykona wymiennik rurowy pod płytą fundamentową i płytę. Zamierzam to wykonać pod niedużym domem.

  7. „Dzięki gruntowemu wymiennikowi ciepła można ochłodzić zimą powietrze wentylacyjne trafiające do domu.” Pierwsze zdanie podsumowania.
    Ochładza czy ogrzewa to powietrze zimą? :>

  8. Czy lepszy jest glikolowy wymiennik ciepła czy lepiej tylko powietrze zasysać przez czerpnię oddaloną od domu?
    Stawiam dom systemem gospodarczym (120m2) z rekuperacją. Ciekawi mnie ile by kosztował sam materiał na taki wymiennik ciepła nie prosząc o wykonanie całej roboty przez specjalną firmę.

  9. Od 15 lat zajmuję się projektowaniem i montażem gruntowych wymienników ciepła.
    W powyższych komentarzach królują większości większości półprawdy wciskane w materiałach reklamowych potencjalnym klientom, które łykają bez zastanowienia jak bocian żabę. Pozostawię bez odpowiedzi pytanie, dlaczego bezrefleksyjnie są one przyjmowane jak prawdy objawione.
    W swojej 15 letniej praktyce wykonałem grubo ponad 200 wymienników gruntowych, w tym kilkadziesiąt w różnego rodzaju budynkach użyteczności publicznej. W wyniku własnych wieloletnich doświadczeń, zarówno z operacji montażu wymienników oraz obserwacji (pomiarów) efektów ich działania, mogę podzielić się swoimi spotrzeżeniami i spróbować uruchomić proces krytycznego myślenia potencjalnych inwestorów, zanim podejmą decyzję o zakupie montażu tego,czy innego „wynalazku” pretendującego do miana wymiennika gruntowego. Dowodem trafnego wyboru,który dokonałem 10 lat temu stawiając na moim zdaniem bezkonkurencyjne wymiennik płytowe firmy Provent,( innych z założenia nie montuję) jest fakt,że zdecydowana większość nowych klientów zainteresowanych montażem GWC, trafia do mojej firmy z polecenia poprzednich
    klientów. Zainteresowanym sugeruję zapoznanie się z poniższym tekstem, z którym moim zdaniem warto zapoznać się, żeby nie dać wpuścić się w maliny za własne,ciężko zarobione pieniądze.

    Gruntowy wymiennik ciepła, jaki wybrać – ważne kwestie.
    Istnieje problem, jaki gruntowy wymiennik ciepła wybrać, żeby w konsekwencji nie zostać z zakopanym pod ziemią urządzeniem, które owszem kosztowało, ale efekt jego pracy jest daleki od oczekiwanego lub wręcz odwrotny . Zamiast chłodzić latem –grzeje, a zimą prawie dogrzewa, ale niestety nie do tego stopnia, żeby dogrzać zmrożone powietrze od temperatury minus 20st C. (wartość obliczeniowa obowiązująca w Polsce) do wartości dodatniej co najmniej plus 1 st C. Dopiero, taka sprawność wymiennika umożliwia wyeliminowanie z instalacji nagrzewnicy wstępnej i uzyskanie dodatkowych oszczędności, tak w zakupie nagrzewnicy ,jak i na kosztach eksploatacji wentylacji. Poniżej prezentujemy zestaw pytań, na które warto poznać rzetelne i wyczerpujące odpowiedzi od oferującego montaż GWC. Rzetelna odpowiedź, to odpowiedź potwierdzona wynikami wiarygodnych badań . Jeżeli firma oferująca montaż GWC, nie jest w stanie w jasny i udokumentowany badaniami potwierdzonymi przez wiarygodną instytucję (a nie tylko mało zobowiązujące deklaracje producenta ) odpowiedzieć na poniższe pytania, albo odpowiada przy pomocy marketingowych haseł z ulotki reklamowej(!), to warto się zastanowić dlaczego ? I czy na pewno warto ryzykować zakup i montaż czegoś, co czasem prawie działa?

    Gruntowy Wymiennik Ciepła – cel stosowania.
    Wymiennik gruntowy służy przede wszystkim do ogrzania zimą powietrza wentylacyjnego pobieranego do budynku, obniżając straty energetyczne związane z wentylacją.
    Istnieje jednak szereg dodatkowych korzyści płynących z korzystania z efektywnego GWC.
    Warto wybrać( raz na całe życie taki typ wymiennika), który poniższe właściwości będzie posiadał :

    – Dogrzanie powietrza wentylacyjnego zimą . Ważne, żeby wymiennik był skuteczny i mógł ogrzać
    powietrze z temperatury : – 20 st.C, do co najmniej + 1 st.C. Dopiero wymiennik, który jest w stanie
    dogrzać powietrze do temperatury dodatniej pozwala na eliminację z instalacji wstępnej
    nagrzewnicy elektrycznej, służącej do zapobiegania zamarzania wymiennika. Obniża to znacząco
    koszty pracy instalacji i to rokrocznie, tym więcej i bardziej mroźna jest zima.
    – Dowilżanie bardzo suchego powietrze zimą, co poprawia mikroklimat w pomieszczeniach
    działając pro zdrowotnie.
    – Oczyszczanie powietrza z grzybów i bakterii bez potrzeby jego okresowego mycia, czyszczenia,
    płukania, czy dezynfekcji. Co w przeciwnych przypadkach zawsze sporo kosztuje.
    – Skutecznie schładzanie powietrza latem z temperatury : + 30 st.C, na około 17 st.C , przy
    jednoczesnym jego odwilżaniu. Wpływa to na poprawę mikroklimatu w pomieszczeniach
    (odczucie rześkości powietrza w pomieszczeniach).

    Co należy wiedzieć o gruntowym wymienniku ciepła zanim się zdecyduje na jego zakup i montaż :

    Aby móc z tych wszystkich zalet w pełni i ekonomicznie korzystać trzeba wcześniej wiedzieć :

    – na jaki typ wymiennika się zdecydować, znając ograniczenia i zalety występujących na rynku
    urządzeń, raczej nie tylko i wyłącznie w oparciu o informacje z reklamówek producentów.
    – jaką wielkość wymiennika dobrać do kubatury budynku w jaki sposób zaprojektować organizację
    przepływu powietrza w obiekcie, żeby był optymalny. Bywa tak, że instalator, z braku dostatecznej
    wiedzy, albo z chęci zdobycia zlecenia bez względu na to ostatecznie otrzyma klient, składa ofertę
    na mniejszy, niż by należał, tym samym tańszy wymiennik. Inwestorowi zadaje się, że ma co chciał,
    ale dobrze na tym wychodzi tylko instalator ma zlecenie i pieniądze, bo wykolegował tych, co oferowali inwestorowi właściwie dobrany, czyli większy (droższy) wymiennik.
    W wieloletniej praktyce określono, że optymalny dobór krotności wymiany powietrza dla celów
    chłodzenia powietrzem z efektywnego GWC typu Provent-GEO dla pomieszczeń mieszkalnych ,
    to średnio 1,5 wymiany przy wydatku centrali latem bliskim maksymalnego.
    – gdzie i w jaki sposób posadowić wymiennik z uwzględnieniem wysokości wody gruntowej ,rodzaju
    gruntu, jego struktury, żeby zapobiec jego zalaniu.
    – Czy wymagane jest zastosowanie termoizolacji wymiennika, jakiego rodzaju , po co ją stosować ,
    jakiej grubości, na jakiej minimalnej powierzchni.
    Jeżeli dany producent wymiennika deklarując określone parametry pracy wymiennika, wymaga w celu ich uzyskania zastosowania termoizolacji w technologii montażu, a inny deklarując podobne parametry pracy nie stosuje takiej termoizolacji, to powstaje pytanie : Jak to możliwe?.
    Przecież nikt bez znaczącego powodu nie będzie ograniczał możliwości sprzedaży swojego produktu stawiając dodatkowe wymogi dotyczące jego montażu bez przyczyny. Badania temperatury w gruncie na głębokości 1 m pod powierzchnią ziemi wykonane przez niezależną instytucję (PZMIGW) wykazały
    temperaturę na przełomie lipca i sierpnia około 22 st. C .Odpowiednia pod względem powierzchni i grubości termoizolacja nad wymiennikiem odcinając wpływ warunków zewnętrznych, powoduje wyniesienie do wymiennika zakopanego zaledwie 90 cm pod powierzchnią izotermy z głębokości ponad 7 m pod ziemią. Dzięki temu w wymienniku tego typu średnioroczna temperatura wynosi 8-10 st.C, co czyni go wysokoefektywnym i szybko się samo regenerującym. Żaden z obecnych na rynku wymienników wykonanych poza wymiennikiem płytowo-żwirowym typu Provent _GEO nie jest w stanie uzyskać takich parametrów.

    – jaką grubość izolacji zastosować na kanałach wentylacyjnych w instalacji, by nie utracić w nich
    chłodu , za zimą ciepła.
    – jakie opory przepływu generuje wymiennik, i czy nie będzie wymagał zastosowania dodatkowego
    wentylatora wspomagającego ten przepływ ( nie za darmo), który musi być sprzężony z centralą
    wentylacyjną specjalnym sterowaniem (nie tanim) żeby odpowiednio współpracował z zadaną na
    centrali wydajnością.
    – jak szybko wymiennik się regeneruje? .Istnieją wymienniki wymagające wyłączenia w celu ich
    regeneracji. Tylko po co komu urządzenie, które swoje kosztuje, a kiedy jest potrzebne musi
    „odpoczywać”, bo do niczego innego się nie nadaje ?
    – Jaka jest wymagana głębokość posadowienia wymiennika? Jeżeli poniżej 1,5 m, to czy elementy
    np. rury tworzące wymiennik przystosowane są do obciążeń jakie będzie wywierał na nie ciężar
    gruntu, który zostanie na nie nasypany, czy też uzyskamy (jak często w praktyce często bywało)
    drogi drenaż zamiast wymiennika ciepła?

    – Czy proponowany wymiennik gruntowy posiada rekomendację Instytutu Techniki Budowlanej
    na urządzenie określone w rekomendacji mianem „gruntowy wymiennik ciepła”, które precyzuje
    warunku montażu i pracy wymiennika, czy jedynie na jakiś element (np. rurę) z którego dopiero
    można na własne ryzyko wykonać coś na wzór wymiennika ,oraz czy ma wymagane atesty PZH i
    inne niezbędnie certyfikaty i wyniki badań potwierdzające jego właściwości i rzeczywiste
    parametry pracy, czy tylko symulacje komputerowe i mgliste deklaracje producenta?
    – Czy dany wymiennik oczyszcza powietrze i jak długotrwały jest to proces? A może wymiennik
    wymaga czyszczenia ? A jeśli tak, to jak często , w jaki sposób, na ile jest to skuteczne oraz
    możliwe w praktyce, i ile to kosztuje ?
    W przypadku wymienników glikolowych warto poznać koszt jaki po paru latach poniesie inwestor, gdy będzie musiał wymienić medium w rurkach wymiennika i zapłacić za jego utylizację. A który instalator o tym wspomni w swojej ofercie ?.A energię elektryczną do zasilania pompy dostanie za darmo?
    Istotna jest świadomość, że chłodnica schładzająca powietrze wymaga cyklicznego, czyszczenia ,odgrzybiania i dezynfekcji.
    Znany producent rur z warstwą anty bakteryjną, w swoich materiałach zawiera wymóg czyszczenia wymiennika myjką pod bardzo wysokim ciśnieniem 120 Bar. Pomijając nawet trudność wykonania takiej operacji w kilkudziesięciu metrowej (czy nawet w sumie kilkuset metrowej) rurze, interesujące byłoby sprawdzenie ile z warstwy antybakteryjnej pozostało po takim czyszczeniu i co potem ma w niej to powietrze oczyścić. Nigdzie nie ma informacji ile czasu obowiązuje gwarancja na ową antybakteryjność. Są natomiast informacje o szkodliwości nanotechologii w różnym wymiarze zastosowań.

    Intrygujące jest to, dlaczego tylko inwestorów instytucjonalnych informuje o tym wymogu, a przysłowiowy Kowalski pozostaje w błogiej nieświadomości.

    W przypadku wymienników rurowych często w wyniku częściowego osiadania rury na jej długości powstaje rodzaj syfonu. W wyniku wytrącania się latem kondensatu tworzy się w tym miejscu zastoisko wodne. W nim następują procesy fermentacyjne i gnilne, w domu czuć bagienny zapach.
    Może to nawet być przyczyną zakażeń bakteryjnych układu oddechowego u osób oddychającym takim powietrzem być może nawet legionellą lub podobną zjadliwą i antybiotykooporną bakterią.

    – Jeżeli rury mające tworzyć wymiennik mają warstwę antybakteryjną, to czy jest wiarygodnie
    potwierdzone badanie, jak długo taka warstwa jest aktywna i jaką ma sprawność po pokryciu się
    jej kurzem z przepływającego powietrza?
    – w jaki sposób , i z jaką skutecznością warstwa ta działa na powietrze płynące w większości
    środkiem rury z dala od tej warstwy i czy są wiarygodne badania mikrobiologiczne powietrza,
    które ponoć dzięki w/w warstwie zostało ( w jakim stopniu ?) oczyszczone dzięki tym
    bakteriobójczym własnościom.Ja z takimi badaniami się nie spotkałem u żadnego innego producenta poza
    firmą Pro-vent,,która wyniki badań efektywności oczyszczenia POWIETRZA PO PRZEJŚCIU PRZEZ WYMIENNIK
    zamieszcza na stronie .

    Jeżeli przedstawiciel firmy, która oferuje montaż wykonanie wymiennika potrafi w wiarygodnie
    udokumentowany sposób wykazać, że proponowany wymiennik jest w stanie spełnić w/w wymogi,
    to warto jeszcze sprawdzić ile takich wymienników wykonał i jak się sprawdzają w działaniu po długotrwałych mrozach? Najlepiej w oparciu i raport z monitoringu rzeczywistej pracy wymiennika , a nie z przewidywań i bliżej nieokreślonych wyliczeń programu komputerowego.

    Ile wynosi najwyższa możliwa temperatura powietrza wychodząca z wymiennika po długotrwałych upałach jak w tym roku tj około 30 st C przez miesiąc? Jak szybko wymiennik się regeneruje?
    Z efektywnego wymiennika temperatura wychodzącego powietrza nie powinna w takiej sytuacji przekroczyć 19 st. C . I nie na symulacji komputerowej, ale w rzeczywistości.
    Na stronie producenta takich wymienników –firmy Pro vent są podane on-line temperatury w aktualnym momencie i kilka lat w tył dokumentujące powyższe parametry .Wystarczy sprawdzić
    http://www.wymiennikgruntowy.pl/skutecznosc-pomiary,pl,0.html.
    Tu jawi się ważne pytanie: DLACZEGO ŻADEN INNY PRODUCENT NA TAKI KROK SIĘ NIE ZDECYDOWAŁ???
    CZYŻBY TAKI RAPORT ODBIEGAŁBY OD PARAMETRÓW OBIECYWANYCH W ULOTKACH REKLAMOWYCH?

    Jaką dany wymiennik ma najwyższą sprawność temperaturową i od czego ona zależy?

    Czy temperatury powietrza uzyskiwane z wymiennika zimą przy temperaturze minus 20 stopni C zawsze są dodatnie, co umożliwia wyeliminowanie nagrzewnicy rozmrażającej z instalacji?

    Czy z góry można przewidzieć jakie opory będzie wymiennik generował i czy przez to dany wymiennik gruntowy wymaga dodatkowego wentylatora wspomagającego? Taki wentylator musi mieć odpowiednio sprzężone sterowanie adekwatne do poziomu pracy centrali wentylacyjnej, a prąd zawsze kosztuje.

    Kiedy i dlaczego i czy w ogóle wymagana jest regeneracja wymiennika gruntowego?
    Lepiej oczywiście wybrać taki, którego nie trzeba wyłączać, żeby się mógł regenerować. W końcu chodzi o to, żeby wymienni był efektywny przez cały czas pracy, Anie tylko okresowo, bo musi (???) odpoczywać.

    Czy jeżeli wymiennik zakopany poniżej 1,5 m głębokości i zacznie działać jak drenaż, jak niejednokrotnie się zdarzało, wymagając ciągłej pracy pompy odwadniającej, to na co może liczyć klient w ramach gwarancji?

    Jaki jest rzeczywisty, oparty o raport z działania w ciągu całego roku (a nie komputerowo symulowany) efekt chłodu w budynku, w którym zamontowano GWC, czy też trzeba będzie go w po upałach wyłączyć, bo powietrze nawiewane do pomieszczeń jest cieplejsze niż temperatura zewnętrzna.

    Pozytywne odpowiedzi na powyższe pytania można uzyskać analizując właściwości płytowego wymiennika Provent –GEO. Niestety inne obecne na rynku nie dorównują mu w najmniejszym stopniu . A nawet najlepsza reklama i marketing nie zmieni tego stanu rzeczy i nie spowoduje ,że dany produkt będzie tak działał jak to obiecuje.

    Na rynku istnieje kilka rodzajów gruntowych wymienników ciepła. Wybór odpowiedniego nie jest dla niespecjalisty rzeczą łatwą. A niewielu instalatorów ma dogłębną wiedzę na temat wymienników i słabych stron poszczególnych ich rodzajów. Wielu natomiast instalatorów zamontuje klientowi cokolwiek, byleby sprzedać, często nie dowymiarowane , żeby mogło być tańsze, a tańsze klient szybciej kupi. Co z tego że będzie zawiedziony efektem jak pieniądze już skasowane?
    Powyżej wymienione kwestie mają pomóc w tym, by wybierając wymiennik wiedzieć o co pytać by dokonać możliwie najlepszego wyboru. Każdy z nich różnie sprawdza się w różnych warunkach. Producenci, dystrybutorzy nie przekazują wszystkich informacji dotyczących właściwości poszczególnych wymienników lub operują półprawdami. Warto wiedzieć więcej na temat danego rodzaju wymiennika gruntowego przed decyzją o jego wyborze.

    Gruntowy wymiennik ciepła, jaki wybrać – ważne kwestie.
    Istnieje problem, jaki gruntowy wymiennik ciepła wybrać, żeby w konsekwencji nie zostać z zakopanym pod ziemią urządzeniem, które owszem kosztowało, ale efekt jego pracy jest daleki od oczekiwanego lub wręcz odwrotny . Zamiast chłodzić latem –grzeje, a zimą prawie dogrzewa, ale niestety nie do tego stopnia, żeby dogrzać zmrożone powietrze od temperatury minus 20st C. (wartość obliczeniowa obowiązująca w Polsce) do wartości dodatniej co najmniej plus 1 st C. Dopiero, taka sprawność wymiennika umożliwia wyeliminowanie z instalacji nagrzewnicy wstępnej i uzyskanie dodatkowych oszczędności, tak w zakupie nagrzewnicy ,jak i na kosztach eksploatacji wentylacji. Poniżej prezentujemy zestaw pytań, na które warto poznać rzetelne i wyczerpujące odpowiedzi od oferującego montaż GWC. Rzetelna odpowiedź, to odpowiedź potwierdzona wynikami wiarygodnych badań . Jeżeli firma oferująca montaż GWC, nie jest w stanie w jasny i udokumentowany badaniami potwierdzonymi przez wiarygodną instytucję (a nie tylko mało zobowiązujące deklaracje producenta ) odpowiedzieć na poniższe pytania, albo odpowiada przy pomocy marketingowych haseł z ulotki reklamowej(!), to warto się zastanowić dlaczego ? I czy na pewno warto ryzykować zakup i montaż czegoś, co czasem prawie działa?

    1. Generalnie dość sprytnie ukryta krypto-reklama , trochę długa i przekazująca kilka ciekawych faktów, szkoda tylko ze parafrazowych na rożne sposoby po 5 razy.

      1. Od czasu kiedy forowany przeze mnie wymiennik płytowy jest na rynku (to jest ponad 10 lat), wykonałem ponad 200 sztuk tego rodzaju wymienników, w tym niemal wszystkie największe w Polsce, o przepływie powietrza ponad
        20 tys. m3/h. Większość klientów nowych, to osoby,które sprawdziły działanie tego wymiennika u swojej rodziny,sąsiadów,kolegów, poznając efekt pracy wymiennika organoleptycznie . Mam klientów, którzy w ciągu tego okresu budowali kilka obiektów i za każdym razem tylko z tym wymiennikiem ( tym wymienniki w obiektach przemysłowych ). Nie przekonała ich do tego, jak się usiłuje imputować kryptoreklama,tylko efekt doświadczony na poprzednich obiektach. A swoją drogą, ciekawe jakiego producenta urażony przedstawiciel te insynuacje o kryptoreklamie wypisuje?

    2. jak się ma podłączenie kilku centralek do 200m3/h (podobne wydatki i zbliżone spręże) do jednego przewodu czerpnego wraz z gpwc? da radę coś takiego bez wentylatora wspomagającego? centralki nie będą się wzajemnie ‚zasysać’ ? zastanawia mnie to rozwiązanie bo dla mojego studenckiego projekciku takie rozwiązanie rocznie wykazuje sensowne oszczędności przynajmniej w porównaniu do wentylacji tylko świeżym powietrzem.

    3. Marketingowy bełkot bazujący na wielokrotnym bombardowaniu świadomości czytającego półprawdami i sloganami. Aby GWC było opłacalne nie musi schładzać czy ogrzewać powietrza o 20 stopni – jeśli ma takie osiągi to doskonale, ale uzyskanie minimalnej (w czasie) różnicy 10 stopni mnie jako inwestora w zupełności satysfakcjonuje. Straszenie Legionellą – przecież to śmieszne, bo pod ziemią, w temperaturze kilku/nastu stopni nie przeżyje… Zalewanie GWC położonego poniżej 1,5m??? Moje ma dno na głębokości 4m i od czterech lat nie zauważyłem wody na dnie (takie rzeczy sprawdza się przed wybudowaniem badaniami gruntu) i tak dalej, i tym podobne. Szkoda reklamować dobry produkt w taki sposób, bo jakby ta jakość traci wiarygodność.

  10. Dużo gadania mało konkretów – to odnośnie poprzednika Janusza
    – niestety, a szkoda bo tak dobrze się zaczynało.

  11. Czytam, czytam ale nadal nie wiem czy warto bawić się w GWC. U mnie w tym roku min temp. była -16 stopni w nocy. Ciekawi mnie ile średnio bierze taka nagrzewnica przy temperaturze średnio w zimie powiedzmy 0 stopni? Oczywiście korzyści są także latem, ale pompa ciepła także może chłodzić. Więc doliczmy koszty chłodzenia latem i koszty tej nagrzewnicy i czy wówczas warto sobie głowę zawracać GWC? Z drugiej strony zastanawiałem się czy nie wykopać jakieś 40 m rowu i samemu zamontować rury (te rury antybakteryjne kosztują sporo ok 140 zł za metr). Koszy bym ograniczył ale na zwrot pewnie i tak długo bym musiał czekać. Osobiście chyba na razie odpuszczę zabawę w GWC zobaczę jakie koszty i komfort będą z pompą ciepła i rekuperatorem (budowa ma ruszyć na jesień).

  12. A ja myślę, a propos Janusza, że może fajny to tekst, ale nikt nie siadałby do kompa i go nie pisał na forum w takiej objętości! Przecież to widać gołym okiem, że jest to reklama firmy i tekst typu „szkolenie sprzedawców”. Pewnie znajdziemy go powielonego na innych stronach w necie 🙂

    1. Radzę poszukać, pewnie się zdziwisz. Czuję po prostu dyskomfort, jak czytam teksty o cudownych rurach z bakteriobójczymi cudownymi powłokami i brakiem dowodów w postaci badań, w jaki stopniu cudowna powłoka, o której nie wiadomo, jak długo może być aktywna, a na pewno wiadomo,ze wiodąca na rynku firma wciskająca je klientom wymaga w stosunku do odbiorców instytucjonalnych okresowego płukania pod ciśnieniem 120 bar,a tzw Kowalskiemu nawet się nie zająknie,że taki wymóg istnieje. Ciekawe jak to w praktyce zrobić, ile to kosztuje, i co z
      cudownej antybakteryjnej warstwy po takim płukaniu zostanie. Kosmicznym nieporozumieniem jest zastosowanie rury kanalizacyjnej do celów wentylacyjnych, co często się zdarza. Ciekawe,że nikt z innowatorów to rozwiązanie stosujący,lub planujący zastosować nie zastanawia się,że rura służąca zgoła do prowadzenia czego innego, nie posada atestów do prowadzenia powietrza do oddychania. W swojej kilkunastoletniej praktyce kilkakrotnie spotkałem się z sytuacją,gdy cała rodzina inhalowana powietrzem z takiej rury, (w której latem w powstającym kondensacie , w ciepłym środowisku rozwijają się całe kolonie wrednych bakterii) ,które z upodobaniem atakują układ oddechowy. Leczenie niełatwe bo wymaga najbardziej zaawansowanych antybiotyków. Mam wiele innych udowodnionych naukowo informacji,które potwierdzają tezę,że rura to nie gruntowy wymiennik ciepła, tylko dalej rura. Jeżeli ktoś, mi pokaże gruntowy wymiennik ciepła z dokumentacją ITB, potwierdzającym istnienie rurowego wymiennika ciepła w świetle wymogów ITB, to to odszczekam.
      Więcej nie piszę , bo następny wyznawca spiskowej teorii dziejów, posądzi mnie o wciskanie kitu sprzedażowego. Radzę dokładnie przeczytać, co napisałem. Kilkanaście lat montuję, a nie produkuje,czy handluję materiałami na wymienniki gruntowe. Jako instalator mógłbym montować każdy rodzaj nazwijmy to „urządzeń pretendujących do miana gruntowego wymiennika ciepła”. Jednak montuję TYLKO I WYŁĄCZNIE, te które działają nie tylko na folderzereklamowym.

  13. Dzięki Janusz po mimo reklamowania firmy. Jestem przed podjęciem tej niełatwej decyzji i taki tekst ,a zwłaszcza argumenty w nim przedstawione uświadamia mi na co zwrócić uwagę.Brakuje mi do pełnego obrazu reklamowanej przez ciebie technologii podania słabych stron które niewątpliwie też są.
    Rozumiem tez niezadowolonych z twojego wpisu,oni jak i ja podświadomie (psychika) oczekujemy krótkiej odpowiedzi typu „ten rodzaj'”w takiej cenie”itp. a później płacz.
    Cenie fachowców którzy potrafią podać wady i zalety danego rozwiązania,najlepiej poparte wiarygodnymi przykładami/badaniami.
    Pozdrawiam

  14. No dobrze, a co tym GWC glikolowym?
    Nie ma powierza, nie ma wilgoci, transportowana jest tylko energia zgromadzona w glikolu – czysto i higienicznie. Jaki jest koszt wykonania dla ok 200 mb? Jakie fi? Jaka rura?

    1. Warto sprawdzić, następujące elementy,
      1. Na jakiej głębokości ma być zakopana rura, i dowiedzieć się o jakiej temperaturze w gruncie na głębokości 1 m
      będzie opowiadał oferent. Wg badań w końcówce lipca tam jest ponad 22 st.C. a nie 8-10 jak twierdzi większość
      „fachowców”, a wręcz producentów gwc podobnych „wynalazków”. Skoro tak, to marnie będzie wychodził chłód latem, ale o tym się klient przekona, jak sobie to da wcisnąć,
      2.Ile kosztuje wymiana glikolu,(a jest wymagana co jakiś czas) i ile kosztować będzie utylizacja wymienionego medium.
      3.Trzeba liczyć się z okresową dezynfekcją chłodnicy. Nikt tego za darmo nie zrobi.
      4.Warto policzyć ile w rok się trzeba będzie wykosztować na prąd.
      5.Jaka jest żywotność pompy w układzie, co ile ją trzeba wymienić i ile to kosztuje?
      6.Skąd wiadomo,że owe 200 m rurki wystarczy dla danego obiektu? Żeby oferta była tańsza zaniża się maksymalnie ten parametr. A co potem? Klient się przekona.
      7.Znam kilka przypadków rozszczelnienia takich układów w ogrodzie. Bo fachowiec, okazał się marnym fachowcem. Nawet trawa tam nie rośnie.

      1. 22 stopnie na głębokości -1,0 m licząc od powierzchni terenu hahaha .. .co za idiota z ciebie i ciemniak. Wykop dół ciemnoto, wsadź czujkę pomiarową termometru i zasyp to się przekonasz że latem temp. nie przekracza tam 15 stopni nawet przy upałach trwających 3 miesiące. Ciemniaku!!!!

        1. Witam

          Coś pana Rafała poniosło. Proszę zajrzeć na pomiary temp gruntu (dostępne w internecie). Temperatura gruntu waha się od 17 do 23 stopni w lipcu/sierpniu. Lata mamy coraz gorętsze więc i temp gruntu na tym nieszczęsnym metrze będzie rosła.

          Z innej beczki: wyzywanie kogoś od idiotów, ciemniaków i dodatkowo podawanie błędnych danych stawia Pana w kiepskim świetle Panie Rafale.

        2. Może poza wyzwiskami ( dajesz świadectwo na forum o swojej hm… kulturze (?), zapytałbyś się jaśnie oświecony,
          skąd wziołem te parametry temperaturowe? Oczywiście, nie bo po co, przecież posiadłeś prawdę objawioną i z nikim, kto kogo wiedza się różni od twojej, objawionej nie będziesz dyskutował.Wiesz lepiej.
          Ale, mimo wszystko spróbuję, jeśli nie tobie, to innym może się przyda.Wszystko zależy od tego kiedy,tj w jakim miesiącu roku robi się badania i jak ciepłe lato jest w tym czasie. Posiadam wyniki badań temperatury w gruncie na głębokości 1m od kwietnia do listopada, wykonanych przez, uważaj JAŚNIE OŚWIECONY, Państwowy Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w roku 2006. Jak zechcesz sprawdzić (zakładam,że jako jaśnie oświecony będziesz w stanie to zrobić) to zobaczysz,że było to bardzo ciepłe.W tym czasie większość obywateli tego kraju nie potrafiła powiedzieć do czego służy rekuperator, a co dopiero GWC. Według przeprowadzonych badań j.w.
          w ostatnich dniach lipca tego roku na głębokości 1 m w gruncie zarejestrowano temperaturę 22,9 stopnia C.
          Wychodzi na to,ze wg twoich słów „ciemniakami”są specjaliści z w/w instytucji. Pozdrawiam i życzę więcej pokory na przyszłość. Nie warto chwalić się na takim forum swoją indolencją.

        3. Sądzę, że poziom wiedzy podobny do poziomu intelektu i kultury. Grunt ma tendencję do magazynowania energii, jeżeli mamy temp. 15 stopni bez GWC to po 2 miesiącach ogrzewania tego gruntu ile będzie??? Nie lubię jak ktoś kogoś obraża i jeszcze nie ma racji, wszelkie inwektywy jakie zastosowałeś powinieneś wziąć do siebie, bo przykład jaki podałeś to totalna ignorancja. Nie wiem jak mocno grunt zostanie podgrzany, ale jestem w stanie uwierzyć w 22 stopnie w okolicach wymiennika, tym bardziej, że w lecie mamy nawet nocami temperaturę na poziomie 20 stopni.
          Zajmuję się optymalizacją energetyczną i odnawialnymi źródłami energii, GWC i rekuperacji potrzebuję do uzupełnienia oferty, więc czytam, słucham i analizuję, a takie wypowiedzi mnie drażnią bo niczego poza nerwową atmosferą do dyskusji nie wnoszą. Najgorsze jest to, że tendencje są wszędzie takie same i sam spotykam się z tym, że gdy polecę jakiś produkt, to wszyscy się oburzają, że jestem czyimś przedstawicielem, a faktycznie reprezentuję jedynie interesy Klienta i swoje, bo zadowolony Klient to dobrze zarobione pieniądze i kolejny Klient, a niezadowolony Klient to zepsucie wizerunku usługi, które przekłada się na mnie. Więc może nie szukajmy kryptoreklamy, a po prostu przyjmijmy założenie, że jeżeli ktoś, kto się na czymś zna i poleca konkretne rozwiązanie, robi to z dbałości o jakość i wspólne zadowolenie.
          Panie Januszu chętnie podjąłbym współpracę w rzeczonym zakresie, jak się można z Panem skontaktować?

    2. Sorki, jakie czysto i higienicznie???
      1. Medium w postaci glikolu jest dostarczane do chłodnicy, na której wytrąca się wilgoć w procesie schładzania właśnie POWIETRZA. W chłodnym i wilgotnym środowisku rozwijają się bakterie chłodolubne. Jak w klimatyzacji samochodowej.Patrz hasło Legionelioza. Życzę dużo szczęścia i zdrowia. Bo bez cyklicznej dezynfekcji chłodnicy i przewodów będzie problem. Ja to wiem już dziś, a niepoprawny optymista się o tym dopiero przekona, jak się znajdzie w szpitalu na kuracji „zlotymi” antybiotykami, bo zaraza jest antybiotyko oporna,,,,,,

      1. Dalej ta sama śpiewka… od kiedy legionella jest bakterią chłodolubną? O ile się nie mylę, to jej cykl rozwojowy warunkowany jest temperaturą zbliżoną do temperatury ludzkiego ciała. W temperaturze poniżej 25 stopni przestaje się namnażać. Wyżej pisałeś o temperaturze 1m, ale kto normalny wykonuje na jakiejś głębokości – musi ona wynikać z założonych właściwości GWC , a jeśli warunki miejscowe uniemożliwiają spełnienie tych wymagań to można doskonale je symulować przez dodatkową izolację od powierzchni… Nie strasz zachwalając swoje rozwiązanie, bo to strachy na lachy – czyli marketingowy bełkot w kampanii negatywnej.

        1. Ignorancja w najczystszej postaci. Jeśli fakty przeczą założeniom -tym gorzej dla faktów ?
          Można być ignorantem, tyko po co zaraz się tym zaraz chwalić na forum?
          Legionelloza to infekcja bakteryjna wywoływana przez bakterie z rodzaju Legionella obejmujące 45 gatunków i 64 grupy serologiczne. Rozwija się między innymi w nieodkażanych układach klimatyzacyjnych i może w przypadku GWC RUROWEGO nie jest to dokładnie ta bakteria, ale w swojej wieloletniej pracy spotkałem się z kilkoma przypadkami zakażenia bakteryjnego układu oddechowego ca łych rodzin spowodowanych dosyć odpornymi na antybiotyki bakteriami,które rozwinęły się w takim wymienniku. I nie ważne dla nich było z jakiego gatunku te bakterie były. Wymagane było szpitalne leczenie. Życzę dużo zdrowia nieświadomym użytkownikom takich „wynalazków”

          1. Powolutku dochodzimy do sedna – ignorancją nazywasz zwrócenie Ci uwagi że serwujesz półprawdę, ale za to przemawiającą do wyobraźni potencjalnego inwestora, a to już jest marketing w czystej postaci. Więc co z tego że legionelli jest znanych już 50 gatunków i 70 grup serologicznych jak ona nie ma prawa namnażać się w chłodzie – temperaturze poniżej 25 stopni – kropka. Piszesz że może nie jest to dokładnie ta bakteria? Indolencja nie przeszkadza Ci jednak straszyć tym bliżej nie zidentyfikowanym zagrożeniem i nazywaniem go Legionellozą 😉 Można się zgodzić, że przy błędach montażu bądź nie zachowaniu zaleceń eksploatacyjnych w każdym układzie może wystąpić to zjawisko, podkreślam w każdym (!) i tyle w temacie.

          2. Nie uprawiam,ŻADNEGO marketingu. Nigdzie nie wymieniłem nazwy swojej firmy. Operuję nazwą handlową wymiennika,żeby było go można zidentyfikować i wyróżnić w jakiś sposób na rynku na tle innych, będących moim zdaniem,( i chyba mam prawo takie mieć) ściemą marketingową. Po tym tekście o zaleceniach eksploatacyjnych, zaczynam podejrzewać z kim prowadzę dyskurs – pewnie przedstawiciel firmy dystrybuującej rury, które wg ich producentów trzeba dezynfekować oraz, cytuję wytyczne : „raz na dwa lata przepłukać przy pomocy zestawu płuczącego wodą wodociągową.Zestaw płuczący powinien spełniać wymagania w zakresie rurociągów podziemnych i mieć możliwość płukania głowicą wysokociśnieniową pod ciśnieniem 120 bar ” Tu cię mam.
            Ciekawe dlaczego te wymogi dostają klienci instytucjonalni, a przysłowiowy Kowalski już nie. On nie musi płukać?
            Ciekawe,czy wie ile to może kosztować ? A po drugie te warstwy antybakteryjne, obok których śmiga powietrze nie mając możliwości obróbki przez nie, Ciekawe też ile z tej antybakteryjnej warstwy zostanie po takim płukaniu pod takim ciśnieniem . I co dalej z tą bakteriobójczością ? Co pan odpowiesz panie poniekąd zorientowany ?
            Żeby była jasność w tzw. temacie : w wymienniku płytowym nie ma takich wymogów .Wymiennik,jako bezprzeponowy jest bakterio i grzybobójczy z natury rzeczy.

          3. Skoro musisz się tak ośmieszać, to ja nic na to nie poradzę… ale pozwolisz, że ja także będę miał prawo do swojego zdania i nadal sposób w jaki prezentujesz się na tym blogu nazywał będę bełkotem marketingowym. Myślę że w bardziej szczegółową dyskusję wejdziemy kiedy mój GWC – żwirowy, będzie w pełni ukończony i opomiarowany. Na dzień dzisiejszy czekam na sterownik i będę składał resztę sterowania w jedną całość.

  15. Robiąc wymiennik glikolowy do schłodzenia o kila stopni sypialni na poddaszu myślę, że może się to opłacić po kątem poprawy komfortu. Zamierzam zakopać 100 m PEXa i puścić to przez chlodnice samochodową. Do obiegu pompka obiegowa ciepłej wody 2,5 wat, wentylator i czerpnia powietrza z kominka dachowego. Jak oceniacie taki pomysł?

    1. Jeżeli „Mieszkaniec Willi”, jak się chwali, nie zrozumiał komentarza,to przesyłam głębokie wyrazy współczucia.
      Ale się nie dziwię, nie wszyscy, którzy są ‚Mieszkańcami Willi” zarabiając na nie, zdążyli skończyć szkoły….

      1. Twoja arogancja zaczyna mnie męczyć… Może to nie brak wykształcenia tylko odporność na marketingowy bełkot – taka odpowiedź umysłu na mało wiarygodne okrzyki faceta który nic innego nie robił, ale wypowiada się na temat wszystkich możliwych GWC. Zastanawiające, że na temat wad czy ograniczeń stosowanego przez Ciebie rozwiązania nie zająknąłeś się…

        1. Nadal radzę czytać ze zrozumieniem.
          Pisałem,że ograniczeniem jest wysokość wody gruntowej. Ale z tym też sobie można poradzić jak uczy doświadczenie. A w jaki sposób ? Kwestia wiedzy i doświadczenia. Pewnie nie na forum

          1. Taak, wiedza tajemna na poziomie ucznia czarnoksiężnika, publicznie absolutnie nie do ujawnienia 🙂 – zwykła, banalna warstwa izolacji termicznej grubością dopasowana do osiągnięcia wymaganych parametrów w wymienniku.

          2. Oporny na wiedzę jak ortalion na wodę. Pisałem ucz się czytać ze zrozumieniem. Jeszcze raz przeczytaj, a potem się ciskaj, Pisałem o wodzie, a le ty wiesz lepiej. Szkoda czasu ….

          3. Jak się chce zatrzeć tajemną/banalną wiedzę na temat sposobów rozwiązania problemu z wysoką wodą gruntową, to profesjonalista od „200 realizacji” pisze o wchłanialności wody przez ortalion, a dyletant o prostym zabiegu, pozwalającym na mniejszej głębokości symulować warunki jakie panują tam gdzie sięga woda. Typowy wykonawca potrafi z wiedzy na poziomie podstawówki uczynić wiedzę tajemną. Trzeba przyznać, że jest niezmordowany 😉

          4. Bijesz człeku pianę,zamiast odnieść się do poważnych kwestii.
            Ściemniaj dalej. Szkoda mi tylko twoich klientów. To na tyle.
            Pozdrawiam,

          5. Człowieku… czyżbyś twierdził, że wypiętrzenie w górę izotermy jest niewłaściwym sposobem na poradzenie sobie z wysoką wodą gruntową?
            Wypiętrzać zaś można na różne sposoby, bo zamiast usypywać czasem nieestetyczny wał można po prostu zastąpić jego część sztuczną izolacją termiczną. I tak oto doszliśmy do wody a puenta? Fachowiec stoi w ortalionie i moknie.

  16. Moje doświadczenie z GWC i domem!
    Spełnia moje oczekiwania w 100% jako rura 50m i jest wstanie wychłodzić pomieszczenie bardzo szybko do 20C a w ziemie bardzo szybko cała instalacja nagrzewa pomieszczenie i koszty ogrzewania nie przekraczają 1k na rok!
    Dom szkieletowy dobrze ocieplony!
    Kto Głupiemu bogatemu zabroni budować domy z ceramiki? Rekuperator w lecie musi najpierw przez wiele godzin schładzać ściany, a nie pomieszczenie i dlatego to nie jest wydajne, a bezsensowne!

  17. Polecam rozwiązania ze żwirowym wymiennikiem. Eliminuje wszelkie problemy z zanieczyszczeniami, złoże im starsze tym sprawniejsze pod tym względem. Rozwijające się na kamieniach algi wyłapują 99,99% zanieczyszczeń. Do tego nie ma wykraplania wody w rurach zbierających powietrze, co zdecydowanie obniża wymagania co do ich pochodzenia. Taki wymiennik ma też ogromną pojemność cieplną, kilkadziesiąt razy wyższą od tu wymienionych. Łatwiej go też zbudować, bo zamiast ryć 60 mb ogrodu, można wykopać w jednym miejscu dziurę np. 4 x 4 x 4 m. Z doświadczenia potwierdzam bardzo niskie opory przepływu powietrza. Trzeba jedynie odpowiednio dobrać kamień, najlepiej 8-32 mm płukany. Warto też wspomnieć, że wilgotność w takim złożu, waha się o ok. 1% w ciągu roku i wynosi 60%. Mankamentem jest konieczność odprowadzenia deszczówki i możliwe na 2% powierzchni Polski pojawienie się radonu.

    1. Bajki z mchu i paproci. Omawiany rodzaj „wymiennika” to bardziej akumulator ciepła. Niestety,żeby był efektywny trzeba by zrobić zrobić wzorem sprawdzonego pod względem działania wzorze protoplasty tj baterii trzech wymienników w dawnym,kieleckim Eksbudzie (obecnie Skanska). Każdy z nich pracuje tylko 8 godzi,żeby uniknąć np przegrzania latem. Inaczej po fali upałów rzędu trzydziestu paru stopni , złoże wygrzeje się do np 28 stopni,a po spadku temperatury zewnętrznej do np 22 stopni, do domu będzie nawiewane przez kilkanaście dni powietrze o temperaturze około 25 -26 stopni C. Czy na tym ma polegać prac wymiennika ???.
      To nie są rozważania teoretyczne, tylko fakt sprawdzony w praktyce!!! Nie na jednym,lecz na kilku tego typu „wyminennikach”,które moi klienci sobie zawistowali,nie wierząc mi na słowo. Szkoda,że wyszło na moje.
      Pomijam fakt,że w przypadku wysokich wód gruntowych przegłębione poniżej ich poziomu złoże jest nieczynne.
      Można to sprawdzić, tyle że będzie to drogo kosztowało .

      1. Szanowny Panie Kolego, pozwolę się nie zgodzić. Błędnie Pan zakłada, jak zresztą wielu naszych kolegów projektantów, że dane urządzenie MUSI działać w KAŻDYCH warunkach. Albo warunkach przyjętych w jakiejś tam normie. To myślenie powoduje albo przewymiarowanie projektowanych urządzeń albo jak w tym przypadku wylewanie dziecka z kąpielą, czyli ich odrzucanie w imię dowolnie wybranego ekstremalnego wypadku. Pierwszym czynnikiem który należy brać pod uwagę w przypadku dobierania systemów grzewczych jest stosunek komfortu do ceny, a przy dzisiejszych cenach podstawą myślenia jest kaskadowość systemów. Małe urządzenia kosztują proporcjonalnie o wiele mniej niż duże, bo są produkowane masowo (w przeciwieństwie do tych drugich). Dlatego dużo bardziej EKONOMICZNIE jest przyjąć, że GWC żwirowe będziemy wykorzystywać TYLKO przez 95% roku, niż z niego rezygnować, bo INNE korzyści rekompensują tą rzekomą wadę. Przecież wystarczy na rekuperatorze zabudować niewielką pompę ciepła powietrzną, z dodatkową zwykłą nagrzewnicą elektryczną i nie znajdzie Pan bardziej ekonomicznego i komfortowego rozwiązania na rynku, bo koszt takiej instalacji dla 120 m2 to ok. 10 tyś. zł z kompletem przewodów i akcesoriów. Ja również, jako developer stosuje te rozwiązania w praktyce i dzięki temu przede wszystkim posługuje się rachunkiem ekonomicznym, czego wszystkim inżynierom życzę. A naukowców ze Skańskiej proszę pozdrowić, na szczęście swoją ekonomikę stosują na bogatych inwestorach publicznych, którzy wydają nie swoje pieniądze 🙂

        1. Szanowny kolego,

          Warunek PIERWSZY i PODSTAWOWY – warto podejmować polemikę po nabyciu umiejętności czytania ZE ZROZUMIENIEM. Wtedy jest szansa, że będziemy mówili o tym samym. Proponuje poćwiczyć.
          Jeżeli ta sztuka się szanownemu koledze uda, to może do kolegi dotrze, co napisałem. Rzeczone wymienniki żwirowe zostały wykonane ponad 30 lat temu, za istnienia firmy Eksbud Kielce (obecnie w tym obiekcie urzęduje firma Skanska) To ni jak nie koreluje z tym co zostało przez kolegę stwierdzone. Na stronie firmy Tniaklima,promującej wymienniki żwirowe od grubo ponad 20 lat jest nawet oświadczenie Skanskiej o funkcjonowaniu i czystości mikrobiologicznej wymienników. Ja pamiętam, że 20 lat temu było tam oświadczenie Sanepidu,który na zlecenie wówczas Eksbudu Kielce robił badania. Ale to nie jedyny punkt w którym polemika się rozjechała.
          Więc jeszcze raz. CO z tego,że się wykona jedno mało efektywne złoże i trzeba będzie wyłączać przepływ powietrza przezeń,bo się wygrzał i nawiewa powietrze cieplejsze niż na dworze. Tjak za komuny w kawale o „jajeczku częściowo nieśweżym” . Albo coś działa, albo działa częściowo. A żeby dobrze działało to trzeba zrobić trzy. Jaki ma to sens? A z pompą ciepła – to po co komu podłączać pompę ciepłą przepłaconego( bo działa częściowo) gwc,z którego wychodzi po wygrzaniu powietrze cieplejsze niż na dworze, To taniej i efektywniej jest wziąć na rzeczoną pompę ciepła powietrze z atmosfery,bo w danym czasie jest chłodniejsze. Coś zawodzi kolegę ekonomia i logika.Życzę powodzenia w dalszej działalności gospodarczej na niwie,
          Pozdrawiam

  18. Panie Januszu napisał Pan o pieniądzach.
    Ile kosztuje więc wymiennik polecany przez Pana? Przykładowo mam dom o powierzchni 10m x 10m parterowy z sutereną. Wysokość pomieszczeń na parterze 2.8m suterena 2.3

    Jaką powierzchnie (m2) zajmie instalacja?

    Przedmówcy napisali wyżej że metr rury ten na 120 atmosfer do czyszczenia to jakieś 140 PLN/mb (informacja RAFLa)

    Koszt żwirowego wymiennika też da się policzyć

    Ile kosztuje rozwiązanie firmy Pro-vent które Pan poleca ?

    Może kosztowo wyjdzie to tak że lepiej sobie zrobić te 3 żwirowe wymienniki niż jeden Pański. Niech obroni się ekonomia.

    Do szacunków może Pan przyjąć, że wody gruntowe są głęboko, dom stoi na piasku instalacja nie będzie zatapiana.

    1. Bez analizy projektu domu ilości pomieszczeń dla których normy przewidują wymagane ilości powietrza .
      Nie jestem w stanie w tym momencie podać wymaganej ilości powietrza dla danego budynku.A wróżenie z fusów najlepiej wychodzi u wróżki. Powiem więc tak, najmniejszy wymiennik płytowy ( więc bez przeponowy) dedykowany jest dla przepływu 400 m3/h. Koszt końcowy wymiennika o takim przepływie zależy do tego, czy będzie montowany pod posadzką budynku pomiędzy ścianami fundamentowymi, czy na zewnątrz, np w ogrodzie,lub pod podjazdem garażu, W pierwszym przypadku – będzie oscylował w okolicach 12-13 tysięcy na gotowo. W drugim będzie droższy o koszt termoizolacji w postaci 70 m2 styropianu, kosztu koparki do wykonania wykopu o wymiarze 8x 11 m i nieco droższej( około 500 zł ) robocizny. Lecz wykop jest potrzebny w każdym przypadku. W wersji pod posadzką budynku, taki wymiennik potrzebuje sume powierzchni minimum
      7 mx 4m .Termoizolację wymiennika stanowią zaizolowane ściany wewnętrzne i zaizolowana posadzka.
      W każdym z przypadków termoizolacja wymiennika jest immanentną częścią wymiennika gwarantującą w wymienniku izotermę z około 7-8 m pod ziemią(na której to głębokości jest stała średnioroczna temp.8-9 stopni C. I DOPIERO taki zabieg GWARANTUJE, parametry pracy wymiennika jak dogrzanie powietrza z minus 24 st C do plus 1 st C, ( Dowód w postaci pomiarów wyników pracy wymiennika, a nie jak w przypadku znanych niebieskich rur, z bliżej nieokreślonej symulacji pracy wymiennika). A latem schłodzenie z plus 34 stopni do plus 18 stopni. I natychmiastowe obniżenie się temperatury powietrza z wymiennika po spadku temperatury zewnętrznej. Wyniki pomiarów pracy wymiennika, tak historyczne jak i aktualne tj w tym momencie, można sprawdzić na stronie producenta http://www.wymiennikgruntowy.pl/pomiary-skutecznosci/. Ciekawe,że żaden inny producent nie odważył się na oczach potencjalnych klientów na taki zabieg? A dlaczego -warto by ich zapytać.Ciekawe co powiedzą. I na ile bezie to kolejna ściema marketingowa.
      Cena może nie jest najniższa, tylko swoją drogą ciekawe jak mi się udało w ciągu kilku lat wykonać grubo ponad dwieście tego typu wymienników ( w tym największe w Polsce pod posadzką różnego rodzaju hal i dlaczego nie nadążam z robotą. A większość nowych klientów przychodzi z polecenia poprzednich, u których wymienniki przeze mnie wykonane działają bez przerwy, nawet ponad 10 lat. Może jednak za coś co będzie bezkosztowo,bo bez potrzeby płukania co dwa lata pod ciśnieniem 120 bar jak u producenta niebieskich rur, ponoć antybakteryjnych. Ciekawe dlaczego o tym wymogu informowani są klienci instytucjonalni, a klient z ulicy już nie. A pod drugie ile z tej antybakteryjnej warstwy zostaje po takim płukaniu i co w tym momencie z antybakteryjnością. Nie wspomnę, o trójnikach i mufach łączących te rury, w których to połączeniach są zastoiska wody, już nie. Życzę dużo zdrowia,może sie przydać. Ponieważ bez przeponowe wymienniki płytowe swą bakteriobójczość zawdzięczają naturze tj mikroflorze gruntu, są w tym zakresie wiecznie bezobsługowe.
      Tanie mięso psy jedzą, a drogie trzeba umieć wybrać.

      Pozdrawiam

  19. Witam,
    Tak jak przypuszczałem, nasz brak zgody wynika z filozofii myślenia, a nie niezrozumienia treści wypowiedzi. Według mnie projektowane urządzenie NIE MUSI działać w warunkach skrajnych. Co więcej – te warunki skrajne sam sobie określam dopasowując je do SWOJEGO zdrowego rozsądku opartego na na 30 letniej praktyce i tym co stosuje się na świecie.
    Nie wyklucza to STAŁEGO komfortu dla użytkownika, o który Pan postuluje. Przecież wystarczy zwykły split z marketu za 2 tyś.

    1. Sto lat temu wszyscy siedzieli przy lampach naftowych. Dziwnie patrzyli na tych co mieli oświetlenie elektryczne.
      Minęło kilkanaście lat . Większość miała oświetlenie elektryczne i dziwnie patrzył na tych co od kilkudziesięciu lat siedzą przy lampach naftowych.
      Pozdrawiam,

  20. Widzę, że głównym motywem Pana pisania na tym forum jest promowanie Prowentu. To niezbyt uczciwe w stosunku do czytających, bo nie pisze Pan tego wprost.
    Oto porównanie wymiennika żwirowego i rozwiązania Prowentu:
    1. Cena – kilka razy tańszy jest żwirowy
    2. Zajmowanie miejsca – żwirowy możemy dowolnie kształtować, również w pionie
    3. Czystość – co najmniej 100 do 10 000 razy czystsze powietrze jest ze żwirowego
    4. Bezpieczeństwo – czerpnia jest słabym punktem – łatwo ją znaleźć i łatwo do niej coś podać (choćby na sen dla domowników przez złodzieja)
    5. Odporność na zalanie – przez dowolność kształtowania wymiennika żwirowego jest potencjalnie bardziej odporny
    6. Pojemność cieplna – w żwirowym wykorzystujemy całą kubaturę złoża, a nie tylko cienką warstwę (czyli lekko licząc kilkadziesiąt razy pojemniejszy). To też może być, jak Pan słusznie zauważył, wadą. Ale jak sam Pan podaje w pomiarach Prowentu, wyczerpanie tak stosunkowo do żwirowego słabego wymiennika jak Prowent występuje rzadko albo wcale.
    Osobiście uważam, że Prowent dla odbiorców którzy wymagają bardzo sprecyzowanych i pewnych projektowo wydajności jest lepszy, bo to gwarantuje. Sam takie proponuję klientom, jeśli widzę, że projekt będzie sprawdzany przez kilka instytucji, gdzie niekoniecznie występuje wiedza i myślenie twórcze 🙂
    Wymienniki żwirowe, choć proste, nie mają marketingowego poparcia wielkich producentów, bo trudno na tym zarobić. Ale na takim jak to forum, warto o tym pisać, bo prawda jest bezcenna.

    1. Prawda jest bezcenna, tu się zgodzę.Tylko skąd pewność,że pana twierdzenia są prawdziwe. Bo nie sądzę żeby to były prawdy objawione. Nie pisze pan prawdy,a jedynie to co pan za prawdę uważa, a to nie to samo.
      Ma pan pewną wiedzę, ale i do końca pełną. I nie chce pan dopuścić do siebie innej wiedzy,która kłóci się z dotychczasowym postrzeganiem świata. To może być efekt, jak powtarzam braku czytania ze zrozumieniem.
      Lub nie czytania tego z czym się pan nie zgadza. A teraz dowody:
      1. Skąd założenie że każdy szuka rozwiązania najtańszego, ale nie do końca sprawnego. Jak pan kupi lodówkę, to też będzie mogła chłodzić tylko przez np 18 godzin, a pozostałą część doby już nie? ale będzie najtańsza. A jak komuś za mało to zawsze można do niej włożyć bryły lodu. Może się nie nagrzeje?
      2.Co z tego że zrobi pan wymiennik żwirowy o niewielkim polu powierzchni, za to przegłębiony na 3 metry w głąb ziemi jak najbardziej efektywne energetyczne pole wymiany to jest pole jego dna ? Reszta warstw żwiru ponad dnem już jest akumulatorem, w lecie np. ciepła . O tym pisałem. A jaką ma pan gwarancję,że płynące przez złoże powietrze nie płynie tylko w górnej jego części z dala od jego dna ??? I pisze pan o efektywnympolu wymiany w złożu ???
      A jak jest woda gruntowa poniżej np. 1 m, to co da te 2 metry w wodzie?.
      3. Czystość powietrza wychodzącego z każdego dobrze zrobionego wymiennika żwirowego będzie bez zarzutu.
      I o tym pisałem informując w swoim wywodzie,że płytowy wymiennik rzeczonego Proventu, jest nieco zmodyfikowanym wariantem wymiennika żwirowego.(Ale trzeba by było dokładniej czytać.) I jako taki ZAWSZE poda powietrze tak samo czyste likwidując niemal wszystkie grzyby i bakterie. Mało,zjonizuje powietrze doprowadzając je do struktury, (pod względem struktury jonów ujemnych) podobnej jak w środku lasu.Robiliśmy w ramach pracy naukowej badania mikroklimatu w budynku obsługiwanym przez wymiennik płytowy. Ale o tym nikt w sieci nie pisze, bo póki co,po poza nami nikt takich badań nie robił.
      Stąd też wynika szybka regeneracja organizmów żywych przebywających w takim mikroklimacie.

      Dla jasności -dowody na to że oba to wymienniki żwirowe :
      Po pierwsze: Jak żwirowy jest wymiennikiem bez przeponowym. Dla niezorientowanych: powietrze przepływa w bezpośrednim kontakcie z gruntem,jak w każdym żwirowym.
      Otoczeniem,przez które powietrze przepływa jest żwir płukany i mikroflora gruntu jaka się tam znajduje,
      Zasadnicza różnica zasadza się na tym,że:
      opory przepływu powietrza przepływu powietrza przez wymiennik płytowy są do dokładnego określenia i w przypadku wymiennika dedykowanym o przepływie 400 m3/h, gdzie powierzchnia płyt wymiennika ,a więc przepływu powietrza to prawie 19 m2, nie przekraczają 50 Pa .Nie ma więc mowy o stosowaniu wentylatora wspomagającego. Nie chcę sobie nawet wyobrażać, jakiej mocy by trzeba zastosować taki wentylator przy złożu żwirowym o tej powierzchni.A i tak przy każdym wymienniku opory będą nie do przewidzenia i będą inne w zależności od struktury granulacji żwiru.

      CO do odporności na zalanie,to wystarczy mieć interdyscyplinarną wiedzę, doświadczenie i wyobraźnie oraz trochę pokory i zrobić wymiennik tak,żeby uniknąć zalania. Żaden z grubo ponad 200 wykonanych przez ze mnie wymienników tego typu nie został zalany.
      Z pana wywodu o bezpieczeństwie wynika,że wymiennik żwirowy nie potrzebuje czerpni ??? . Żart?

      Co do wielkich producentów i marketingowego poparcia to pan GRUBO przesadził w odniesieniu do wymiennika płytowego Proventu. Promuje go jedynie producent, (polska firma która jest autorem tego rozwiązania ) i siłą rzeczy trochę ja,pisząc o jego właściwościach jako niedoścignionym wzorze dla innych producentów różnego typu „wynalazków” pretendujących do miana wymiennika gruntowego.
      A jak mam pisać o dobrym,pewnie najlepszym w tym momencie rozwiązaniu nie nazywając rzeczy po imieniu?
      Innym należy się ta wiedza. Chętnie się dowiem w którym miejscu się minąłem z prawdą. Bo jak bym ściemniał moim klientom o właściwościach oferowanym im wymienników, to nie przychodzili i by do mnie nowi klienci, prze nich podsyłani.
      Pozdrawiam,

      1. Minął się Pan z prawdą (albo jej nie dopowiedział) w tych 6 punktach o których napisałem. Oprócz inwektyw nie widzę żadnej odpowiedzi. W swoim obecnym wywodzie minął się Pan z prawdą jeszcze w 7, tzn. w sprawie rzekomych wartości oporów na złożu żwirowym. Przy zastosowaniu żwiru płukanego 8-32 i przykryciu złoża warstwą 80 cm lekkiego substratu i nasadzeniu roślin centrala Prowentu Mistral Pro 800 ma o 18% większe zużycie prądu przy poborze powietrza ze złoża. Drenaż zbierający powietrze 56 mb fi 160 z Wavina. To dość podobnie jak Prowent Geo, bo tam różnica wynosi 10% (miałem okazje mierzyć tylko jeden i to mały, na innej centrali).
        Racje ma Pan pisząc, że wymiennik żwirowy należy zrobić dobrze, żeby nie był wynalazkiem. Dla mniej zamożnych klientów, ale za to dokładnych i sumiennych takie rozwiązanie jest w zasięgu. Z tym się Pan na pewno zgodzi. Dlatego więcej wniesiemy na tym forum pisząc o konkretnych DOBRYCH rozwiązaniach.

        1. Dalej podtrzymuję,że nie żadne informacje,które nie są zgodne z pana wyobrażeniami o świecie nie są przez pana przyjmowane. Nie zamierzam robić za Don Kichota i walczyć z wiatrakami.
          Wspomnę tylko że, zastosowanie rury drenarskiej (karbowanej) fi 160 mm do ( ciekawe czy ma atest do wentylacji?) do przesłania tej ilości powietrza,którą daje Mistral Pro 800 daleko odbiega od zasad sztuki instalatorskiej. Współczuję klientom.
          Pozdrawiam,

    2. Ad. 1 Prawda
      Ad. 2 Mniej-wiecej prawda, choć przy kształtowaniu GWC żwirowego zdecydowana większość powietrza przechodzi przez górną część złoża.
      Ad. 3 Nieprawda. Powietrze po przejściu przez wymiennik żwirowy i prowentowski wykazuje takie same właściwości grzybo i bakteriobójcze (z warunkiem zastosowania odpowiedniego rodzaju żwiru/piasku w obu przypadkach)
      Ad. 4 Prawda..dla obu przypadków. Niezależnie czy stosujemy GWC czy nie czerpnia jest punktem newralgicznym. Istnieje możliwość montażu czujników w samej centrali wentylacyjnej.
      Ad. 5 Jeden i drugi wymiennik są wymiennikami bezprzeponowymi TZN nie oddziela nas nic od gruntu. Także oba są w podobny sposób narażone na warunki gruntowe. GWC proventowskie można lokalizować nawet 60 cm pod powierzchnią gruntu a głębokość GWC żwirowego jest zwykle dużo większa.
      Ad. 6 Hmm…nie wiem skąd ma Pan informacje na temat obu GWC ale ich działanie jeśli chodzi o wymianę powietrza z gruntem jest skrajnie inne!
      Podstawowy błąd w definiowaniu działania GWC proventu: NIE czerpiemy ciepła/chłodu z ziemi jako takiej! Ziemia służy nam jedynie jako gigantyczny wielotonowy bufor. Tzn to co zmagazynujemy przez lato ma nam starczyć na zimę..i odwrotnie to co zmagazynujemy zimą da nam chłód latem. Provent-geo bazuje na całorocznej pracy wymiennika właśnie w tym celu. I nie jest prawdą, że tylko kilka cm pod powierzchnią GWC płytowego jest warstwa aktywna. Przy właściwym wykonaniu podłoża (szczelnym, dokładnie zagęszczonym, ze zminimalizowanymi przestrzeniami między ziarnami kruszywa) otrzymujemy lita warstwę doskonale przepuszczającą ciepło.
      Przy wymienniku żwirowym powietrze bardzo szybko wygrzewa (w okresie letnim) luźno rozsypany żwir co skutkuje szybkim jego zużyciem. Powietrze w GWC żwirowym niestety tylko w minimalnej ilości płynie w kontakcie z litym gruntem (u samego dna wymiennika) a reszta powietrza ma kontakt jak wspomniałem wcześniej z wygrzanym już w około tydzień-dwa złożem żwirowym.

      Do różnic między wymiennikami dodałbym jeszcze opór jaki stawia jeden i drugi. O ile opór GWC prowentu jest przewidywalny i powtarzalny (istnieje typologia wymienników w zależności od przepływu powietrza) to opór wymiennika żwirowego jest sporą zagadką zależną od tego jakiego rodzaju żwir i w jakim uziarnieniu użyjemy, jaka będzie wielkość złoża, jakie zagęszczenie – jednym słowem jest mało powtarzalny.

      I tak, pracuję w firmie montującej wymienniki provent-geo jednak nie z powodu zarobków a z powodu świętego spokoju. Zwyczajnie: opatentowany produkt proventu (mimo, że znacząco droższy) daje przewidywalne i powtarzalne rezultaty dzięki czemu mam pewność, że klient nie zadzwoni z pretensjami apropo właściwości powietrza.
      Owszem, inwestor może sam we własnym zakresie położyć żwirowy GWC, lecz przy średnim przepływie dla domku jednorodzinnego 300 m3/h chłod z takiego GWC wystarczy na bardzo krótki okres czasu (biorę pod uwagę długotygodniowe upały jakie nawiedzają nasz kraj w ostatnich latach)

      Konkluzja:
      Wydać znacząco mniej i miec nadzieję, że to co się wykonało starczy
      lub
      Wydać więcej i wiedzieć jakich efektów należy się spodziewać.

      WAŻNE!
      Niezależnie jaki GWC wybierzemy: Temperatura uzyskana z GWC nie może konkurować z temperaturą klimatyzacji! Jeśli ktoś myśli, że mimo średniej izolacji domu, dużego nasłonecznienia pomieszczeń, braku izolacji dachu GWC jest receptą – bardzo się myli. Dom należy przygotować do obrony przed zyskami ciepła! Z GWC w najlepszym wypadku podczas upałów otrzymamy 17 stopni C nawiewu, gdzie klima może nam pompować 10 C i mniej.

      Koniec wywodu, piwko mi się kończy :). Gratuluję bloga! Warto czasem logicznie wymienić zdania.

      1. Wow, nie było mnie kilka dni a tu taka dyskusja – niestety nie mam doświadczenia wykonawczego przy wymiennikach żwirowych, dlatego informacje które uzyskałem z waszych wypowiedzi są bardzo cenne i przydatne nie tylko dla mnie, ale i dla innych czytelników bloga, dziękuję, pozdrawiam!

      2. W miłym towarzystwie zawsze można zimne (hmm, w zimie preferuję wino 🙂
        piwo wypić. Rzeczowa wymiana argumentów to jest to czego wyżej brakowało, ale dzięki VAIL za przywrócenie właściwego porządku rzeczy 🙂 W kwestii GWC żwirowego dodam tylko, że nigdy nie zdecydowałbym się na budowę takiego ustrojstwa jako monobloku – u mnie są dwa moduły i sądzę że 8 godzinny interwał w pracy pozwoli na funkcjonowanie bez opisywanego tu przegrzewania złoża – jak będzie zobaczę już w sezonie, bo kończę tę instalację. Kwestia przepływu – raz: zależy jak jest wykonana część odpowiedzialna za wnikanie powietrza w złoże, dwa: zarówno dno złoża jak i jego powierzchnia górna ma dobry styk z gruntem, a właściwa izolacja powierzchni załatwia różnicę temperatur. Doskonała konstatacja, że samo GWC nie wystarczy! Co powiesz na izolację termiczną ścian 30cm (wentylowane), na dachu 35 cm trzciny plus 25 cm wełny, plus okap dachu zapewniający zacienienie ścian w lecie (zimą łapie to słonko bez problemu), a dodatkowo jedna kondygnacja częściowo w ziemi? Do tego GWC i odzysk ciepła z powietrza wentylacyjnego. Wróćmy jeszcze do kosztów: jedyny jakiego jeszcze nie znam to koszt energii pobieranej przez wentylator przeciągający powietrze przez złoże, reszta w dwu modułowym wydaniu kosztowała nie więcej jak 8kpln

  21. Na razie nie chodzi mi o ceny ale o ocenę działania tego typu GWC. Zaciekawił mnie ten „system” ale nie jestem instalatorem a architektem i aby wyrobić sobie zdanie chciałem poznać opinię fachowców.

    1. Obecnie też poszukuje rozwiązań do nowobudowanego domu. Według mnie grzebieniowy wymiennik ciepła to generalnie to samo co żwirowy. Jedną różnicą jest większa ilość rur „perforowanych” które dają mniejsze opory. Jestem ciekaw czy ktoś ma doświadczenia z tym GWC? dodatkowo jeśli grzebieniowy wymiennik zostanie położony pod fundamentami budynku to według mnie będzie zachowywał się podobnie jak żwirowy w kwestii nagrzewania się złoża i chłodzenia. – nie będzie możliwość zraszania ziemi co w efekcie nie da możliwości zmniejszenia temperatury gleby.

      1. Witam,
        Proponuję skorzystać ze sprawdzonych rozwiązań tj wymiennika płytowego typu provent-geo.
        Zrealizowałem ich ponad 200 (w ciągu ponad 10 lat),z czego 80 % pod w świetle ścian fundamentowych pod posadzką budynków.
        W tym ponad 30 w halach sportowych i przemysłowych o przepływach ponad 12 000 m3/h. Nie ma takich sytuacji o których pan pisze. Do sprawdzenia n stronie producenta,gdzie prezentowane są on-line parametry pracy wymiennika http://www.wymiennikgruntowy.pl/pomiary-skutecznosci/
        Można też sprawdzić parametry prace kilka lat wstecz. Tu warto sobie zadać pytanie,dlaczego ŻADEN producent
        promowanych w sieci wymienników nie zdecydował się na tego typu zabieg ?
        Jeśli chodzi o opory wymiennik o przepływie 600 m3/h z czerpnią zewnętrzną zaopatrzoną w filtr klasy G4 nie generuje wiecej niż ok.60-70 Pa.

  22. Cóż, wypada w Nowym Roku życzyć, wszystkim odwiedzającym tego bloga, powodzenia w podejmowaniu decyzji, a Panu Januszowi szczególnie jak najwięcej kolejnych klientów… bo chyba właśnie dosięgnął go kryzys ekonomiczny i posucha w zamówieniach – inaczej po raz setny będziemy czytali informację o tych dwustu zrealizowanych GWC prowentu, a sam autor będzie się łudził że w ten namolny sposób przekona kogokolwiek do skorzystania z jego usług.

    1. Nikogo tu nie namawiam do korzystania z moich usług.Mam dosyć klientów w województwie w którym działam i w większości odmawiam realizacji domowych wymienników poza nim, chyba nie z tego względu,że brakuje mi klientów panie zorientowany. Przy dwusetnym wymienniku przestało mi się chcieć liczyć (było to po koniec ubiegłego roku).W tylko w ostatnich dwu miesiącach zrobiłem (z moimi pracownikami) kilkanaście. Większość nowych klientów przychodzi z polecenia od poprzednich,u których moje wymienniki pracują bezobsługowo (jesli nie liczyć wymiany filtrów na czerpni) i bezawaryjnie od nawet 10 lat. Mam takie referencje od firmy produkcyjnej o ogólnopolskim zasięgu ,której pod biurowcem wykonałem 10 lat temu pierwszy na świecie wymiennik płytowy pod posadzką biurowca. Mam na stronie kto chce może znależć. Ciekawe kto tu jeszcze może wykazać się takim potwierdzeniem realnej pracy urządzenia w takim przedziale czasowym, co by mogło potwierdzić,że prezentowane twierdzenia mają REALNE odniesienie w rzeczywistości. Cóż zawsze się znajdą ci którzy teoretycznie wiedzą lepiej, szkoda tylko że wielu klientów tych teoretyków przekonuje się o tym po czasie.

  23. Wymiennik żwirowy, dość kiepsko wykonany przez inwestora, pod budynkiem, 8,6 x 7 m, głęboki tylko na 80 cm, grunty w koło piaskowe, żwir 8-32 płukany, 45 mb rury drenarskiej 160 w układzie gwiaździstym, pobór powietrza jako domieszka do cyrkulacji – 80m3/h, po 4 dniach temperatury -15/-23 temperatura na wejściu do rekuperatora -1 st C i stoi już drugi dzień. Koszt całej inwestycji 4600 zł.

    1. Jeżeli potrzyma powyżej minus 10 stopni spadnie jeszcze o parę stopni na minusie.Ale zimą powinien łatwiej dać radę niż latem.
      Latem mniej więcej w połowie czerwca po kilku dniach upalnych, po 30 stopni C i spadku temperatury do np 20 stopni zacznie nawiewać powietrze cieplejsze niż na zewnątrz. I tak będzie przez całe lato. Powtarzam, to nie jest wymiennik gruntowy,tylko akumulator ciepła Sprawdzone niejednokrotnie na instalacjach wykonanych przez innych instalatorów , a inwestorzy prosili mnie o opinie na temat takiej pracy wymienników które posiadali. Pomiary i cyfry niestety nie kłamią. Problem leży gdzie indziej, chodzi o świeże powietrze, a jak komuś pasuje w domu o kubaturze 400 m3 wymiana na poziomie ledwo 80 m3/h to jego sprawa. Policz sobie człowieku ile wyziewów z produktów cywilizacji zostanie w domu i czym będą się miezzkańcy inhalować.
      Latem 80 m3/h nie załatwi NICZEGO, a ochłodzeniu można pomażyć

      1. Panie Januszu,
        skoro mnie Pan tak zachęca do Provent-Geo to podpytam Pana o kilka kwestii.
        1) wspomniał Pan, że instalawał Pan pod budynkami instalację Goe – czy nie ma ryzyka, że posadzka np. piwnicy sie będzie obsuwać bo grunt został naruszony…zakładam, że instalatorzy ubijają żwir itp jednak jest to jakaś ingerencja…ocziwiste jest, że pod ławy nie kładziecie instalacji…ale czy w takim wypadku lepiej aby ławy fundamentowe były głębsze?
        2)czy z Pana doświadczenia lepiej jest zainstalować GWC obok budynku jeśli jest miejsce?
        3)czy można sadzić roślinki nad GWC? jeśli tak to jakie – czy np korzenie drzew nie zniszczą GWC?
        4) jak bardzo warto przewymiarować GWC aby mieć pewność, że będzie skuteczny?
        5) w jakim województwie Pan działa?
        Pozdrawiam

        1. 1.Po pierwsze, nie radzę instalować samemu tego typu wymiennika. Powinien to zrobić autoryzowany przez producenta instalator z doświadczeniem. Wymiennika posadowionego pod posadzką nie da się poprawić. A poprawnie posadowiony będzie działał kilkaset lat.Poza tym producent, sprzedaje elementy wymiennika tylko instalatorom,którzy przeszli szkolenie,a nie na wolnym rynku.
          2. Wymiennik ZAWSZE posadawia się powyżej ław fundamentowych. Najlepiej na rodzimym gruncie,
          nie wysadzinowym (glina), lub gruncie zasypowym bardzo dobrze zagęszczonym,
          3 Bezsprzecznie lepiej jest pod budynkiem(o ile uklad ścian fundamentowych pozwala na rozwinięcie wymiennika zgodnie z wymogami projektowymi. Bo jest taniej (wykop już jest i wymagana termoizolacja też), ponieważ budynek zazwyczaj się wynosi ponad poziom gruntu,bezpieczniej przed ewentualnym okresowym zalaniem przez wysokie wody gruntowe.co nie stanowi dla wymiennika bez przeponowego niebezpieczeństwa.
          4. Jeżeli wymiennik jest poza budynkiem wymaga wykonania termoizolacji ponad nim na odpowiedniej dla danej wielkości wymiennika powierzchni, która znajduje się najczęsciej ok 40 cm pod ziemią, W grę wchodzi ogródek na warzywa, trawnik, lub nawierzchnia podjazdu np do garażu.Po dobrze wykonanym wymienniku można przejechać samochodem do 12 ton.
          Wielkość wymiennika jest adekwatna do kubatury budynku i jego pomieszczeń wyliczana przez projektanta j jeżeli jest dobrze dobrana i nie ma potrzeby przewymiarowania.
          5. Przy domowych wymiennikach działam do około 120 km od Opola gdzie ma siedzibę firmy.Przy przemysłowych, w całym kraju,
          Pozdrawiam

          1. Panie Januszu, dziękuję za odpowiedzi.

            oczywiście nie porywam się na instalawanie samemu GWC.. pytałem bardziej pod kątem domu, czy źle wykonana instalacja GEO może mieć negatywny wpływ na konstrukcję domu, bo przecież na wymieninik wylewa się płytę fundamentową….
            nadal mam duże wątpliwości co do takiego rozwiązania.

            w internecie znalazlem wymiary wymiennika 800m3 to 10m na 9 m – czy możliwy jest inny układ np. węższy a dłuższy?
            dodatkowo czy są dostępne jakieś wytyczne dla architekta domu…? co ma uwzględnić w projekcie…np. jaką grubość ma ten wymiennik?

            potpytywałem odnośnie przewymiarowania instalacji ponieważ na stronie Proventu jest info, że najlepiej brać 1,5 kubatury domu… więc zakładam że im więcej tym lepiej dlatego pytałem o ile trzeba przewymiarować, aby mieć pewność, że w upały jeszcze będzie chłodzić powietrze…

            Pozdrawiam

          2. Montaż tego typu gwc ma inne wymogi, w zależności czy odbywa się w obszarze ścian fundamentowych,pod płytą fundamentową,czy w terenie. W sumie nie wiem w jakim układzie miałby być montowany ten wymiennik.
            Architekt nie będzie miał zielonego pojęcia wymogach projektowania takiego projekcie wymiennika.
            Proszę o kontakt z firmą Ventus z Opola, kontakt znajdzie pan w sieci. Jeżeli prześle mi pan projekt -doradzę jak rozwiązać problem. Jeżeli grunt jest odpowiedni (prześiąkliwy) i woda gruntowa w najwyższych stanach poniżej 1 metra, polecałbym montaż pod posadzką. Będzie efektywniej taniej i bezpieczniej dla wymiennika.
            Wymiar 10 x 9 m to standardowy i najprostszy układ wymiennika . Inny jest możliwy,ale wymaga dodatkowych informacji o obiekcie i działce. W odniesieniu do przewymiarowania, nie chodzi o przewymiarowanie wymiennika tylko jego dobór do wielkości wydatków powietrza w wentylacji pomieszczeń. Wypraktykowałem,że dopiero 1,5 wymiany na dane pomieszczenie wymagające nawiewu -w odniesieniu ilości nawiewu zaczyna zapewniać efekt klimatyzacyjny latem i do tego dobiera się wydatek GWC.

            Pozdrawiam
            Janusz

  24. Przepraszam – nie uzupełniłem wszystkich danych. Domek ma tylko 51 m2 użytkowej. Kubatura ok. 140 m3. Więc można przyjąć, że wymiana raz na dwie godziny. Spędziłem w nim kilka godzin, wyraźnie czuć świeże powietrze. Ciekawa technologia budowania – system Qiub z paneli SIP.

  25. Trochę zgapiłem się z GWC
    W przypadku moje budowy mam obecnie posadowione fundamenty i zasypane jedynie piachem
    W domu będzie pompa ciepła i rekuperator . Z przyczyn ekonomicznych chciałbym w przyszłości sam zrobić wymiennik żwirowy tzw. bliźniaczy. Na obecnym etapie muszę przed wylaniem betonu położyć rurę o średnicy 200 mm. i ze względu na bardzo wysoki stan wód gruntowych przepuścić prze fundamenty. Złoże żwirowe będzie jedynie zagłębione na 1m w geowłókninie, zaizolowane folią styropianem i przykryte 1,5-2 m kopcem ziemi . Moje pytanie jest następujące Jakich użyć rur? Te 200 mm z firmy Rehau są niesamowicie drogie. Cz można je zastąpić zwykłymi rurami PCV wpuszczonymi w żwir z wyciętymi otworami ? Czy ktoś z Was ma w użyciu takie rury? Jakie są Wasze doświadczenia . Czytałem , że niektóre żwirowe wymienniki w PL działają już ponad 20 lat. Oraz że badania prowadzone na wyjściu rur w domach wykazywały spadek bakterii i grzybów w porównaniu z wejściem do czerpni, Jednak nie napisano jakich rur używano wówczas, czy też antybakteryjnych czy zwykłych PCV ?

  26. dnicy 200 mm. i ze względu na bardzo wysoki stan wód gruntowych przepuścić prze fundamenty. Złoże żwirowe będzie jedynie zagłębione na 1m w geowłókninie, zaizolowane folią styropianem i przykryte 1,5-2 m koTrochę zgapiłem się z GWC
    W przypadku moje budowy mam obecnie posadowione fundamenty i zasypane jedynie piachem
    W domu będzie pompa ciepła i rekuperator . Z przyczyn ekonomicznych chciałbym w przyszłości sam zrobić wymiennik żwirowy tzw. bliźniaczy. Na obecnym etapie muszę przed wylaniem betonu położyć rurę o śrepcem ziemi . Moje pytanie jest następujące Jakich użyć rur? Te 200 mm z firmy Rehau są niesamowicie drogie. Cz można je zastąpić zwykłymi rurami PCV wpuszczonymi w żwir z wyciętymi otworami ? Czy ktoś z Was ma w użyciu takie rury? Jakie są Wasze doświadczenia . Czytałem , że niektóre żwirowe wymienniki w PL działają już ponad 20 lat. Oraz że badania prowadzone na wyjściu rur w domach wykazywały spadek bakterii i grzybów w porównaniu z wejściem do czerpni, Jednak nie napisano jakich rur używano wówczas, czy też antybakteryjnych czy zwykłych PCV ?

  27. Panowie szkoda czasu i energii na kłótnie.
    Ja ok. 10 lat temu sam zbudowałem GWC żwirowy zraszany wodą,na podstawie zakupionej dokumentacij i patentu , współpracujący z rekuperatorem Provent Geo,Mam ogrzewanie gazowe nadmuchowe połączone z GWC.
    Jestem z woj. opolskiego.Jedyny mankament to brak 2go wymiennika.Z pracy zestawu jestem zadowolony.
    Jedynie latem widać brak 2go wymiennika.Pojemność ok. 30 ton żwiru a więc wykop jest dość głęboki,ale nigdy nie śmierdziało wilgocią czy szlamem.Mam dodatkowo próżniowe kolektory słoneczne oraz kominek.
    Celowo nie podaję namiarów,aby nie być zarzucony pytaniami,co już kiedyś zabierało mi dużo czasu.
    Wiem,że pomógłbym wielu osobom w podjęciu decyzji montażu GWC ale nie chcę aby ktoś mi pluł za plecami.
    I tak już nas politycznie podzielono.
    Jeśli nie jesteście zdecydowani to decydujcie się-sami po analizie- na wymienniki ciepła !!!

  28. Witam,
    Jestem na etapie budowy domu, wentylacja mechaniczna z rekuperatora, człowiek od instalacji poleca płytowy gruntowy wymiennik ciepła. Jakie są plusy i minusy takiego wymiennika? Dom 211 m2, wymiennik jaki został zaproponowany to 36 m2.

  29. Czytam i czytam, i czytam…. i czytam. Planuje budowę domku 140m2 i zastanawiałem się nad GWC, ale dzięki Januszowi zraziłem się do proventy (czy jak jej tam). Janusz wygląda jakby się zaciął i pisał cały czas to samo o legionellozie, akumulatorze ciepła i itp. Strasznie mało konkretów, raczej, wygląda to dla mnie na czystą reklamę i żeby każdy zapamiętał co jest be(inne rozwiazania niż proventa), a co super i dlaczego proventa czy jak jej tam. To jest Janusz czy Jarosław K.? Wku…..ia to maksymalnie. Zapewne Janusz walnie niebawem jakieś wypracowanko na mojego posta i zrobi śmietnik calkowity. Jak myślicie?
    Wracając do tematu, to jeśli miałbym zamontować GWC (bo raczej nie zamontuję żadnego), to tylko, jak to Janusz pisze żwirowy akumulator ciepła izolowany styropianem(wysoki poziom wód). Poprostu jest to relatywnie tanie rozwiązanie i w miarę bezpieczne. Parafrazując słowa mędrca, zdrówka życzę oraz dobrze działających GWC.

    1. Po co jakiekolwiek wypracowanie ?
      Jak człowieku nie jesteś w stanie zrozumieć, to już pewnie nie zrozumiesz. Właśnie podpisuje umowę na realizację wymiennika klientowi,który pod domem zrobił sobie wymiennik żwirowy, Dla jasności – nie za darmo.
      Męczył się z nim trzy lata. Bo działa tak jak pisałem – latem grzeje. W tym roku na wiosnę mam mu zrobić w ogrodzie płytowy. Wie jak działa, bo sprawdził u sąsiada, któremu taki zrobiłem parę lat wcześniej.
      Tym sposobem będzie miał dwa -jeden tani -nie działający i drugi trochę droższy, który działa .
      Można i tak. Zdrówka i powodzenia życzę.

      1. Szanowny Januszu,
        Odnieś się proszę do poniższego cytatu zaczerpniętego nomen omen ze strony producenta produktu, który polecasz.
        Zaznaczam, że nie jestem złośliwy – po prostu widzę tu pewien brak spójności w stosunku do powyższych wypowiedzi – szczególnie w zakresie konieczności regeneracji, która to jest największa wadą wymiennika żwirowego.

        Cytat ze strony :
        http://www.wymiennikgruntowy.pl/sposob-uzytkowania-gruntowego-wymiennika-ciepla-provent-geo/
        Żądane parametry mikroklimatu wewnątrz domu można uzyskać poprzez połączenie układu GWC z odpowiednio dobraną centralą wentylacyjną (MISTRAL PRO, MISTRAL SLIM, MISTRAL DUO). Tłoczone latem chłodne powietrze pobierane z GWC nie tylko schłodzi pomieszczenie, lecz także zmniejszy wilgotność w domu. Jedynym warunkiem jest niedopuszczenie do nadmiernego nagrzewania przez okna (muszą być osłonięte) i zredukowanie wentylacji do minimum w dzień (podczas upałów). Natomiast nocą zwiększamy wentylację uzyskując chłodzenie domu i dodatkowo regenerując wymiennik gruntowy.

  30. Czytałem te wszystkie wypowiedzi i jestem rozczarowany, mało konkretów. Przygotowuję się do montażu Rehau-a na 8000m3/h i chciałem dowiedzieć się więcej o pozostałych GPWC, wracam do folderów.

    1. Witam,

      Zapowiada się spory wydatek. O oczekiwanych efektach obiecywanych przez producenta hm, można dyskutować.
      Przed tym wydatkiem warto zadać przedstawicielom producenta parę pytań, czy odpowiedzi będą rzetelne i na ile,musi sam pan ocenić, bo to pan potem zostanie z instalacją.

      1. Najważniejsze,moim zdaniem: jeżeli rura posiada napyloną wewnątrz skuteczną (ponoć) warstwę antybakteryjną bakteryjną, to dlaczego nie ma wyników badań mikrobiologicznych powietrza po przepłynięciu przez tą rurę. Chyba warto wiedzieć (za te pieniądze) z jaką skutecznością oczyszczane jest to powietrze,
      2. Mam nadzieję,że oferent sprzedający panu te rury,poinformował pana,że co dwa lata należy przeprowadzić płukanie całego układu głowicą wysokociśnieniową pod ciśnieniem 120 bar. Inwestorzy instytucjonalni np.gminy, otrzymują w ofercie takie przykazanie. Jeżeli pan o tymi nie został poinformowany, to pytanie dlaczego.A jeżeli został, to czy się pan zastanowił, w jaki sposób to wykonać,ile to będzie kosztowało i co z legendarnej warstwy antybakteryjnej zostanie po płukaniu pod takim ciśnieniem i co dalej z bakteriobójczą właściwością instalacji ?
      3. Pomijając powyższe, warstwa anytybakteryjna znajdująca się na wewnętrznych ściankach rury działa kontaktowo, do czasu powleczenia się warstwą nalotu z kurzu, między innymi dlatego wymagane jest to mycie.
      Jednakże, powietrze w rurze w znakomitej większości i najszybciej płynie środkiem rury, bo tam ma najmniejsze opory. Toteż dosyć dyskusyjne wydaje się efektywne jego obrobienie przez tę warstwę. Może też z tego powodu brak wyników badań mikrobiologii. Marketing , związany tematem jest świetny. Ale pan ma w przyszłości oddychać powietrzem nie przez niego obrobionym.
      Dla porównania ,wymiennik płytowy Provent-Geo, posiada wieczne (potwierdzone przez PZH) właściwości grzybo i bakteriobójcze,będące efektem działania sił natury. Sposób w jaki następuje efekt oczyszczania powietrza płynącego w wymienniku w BEZPOŚREDNIM KONTAKCIE Z GRUNTEM i jego mikroflorą, przypomina sposób w jaki oczyszczana jest deszczówka wnikająca w grunt i wypływająca z niego w postaci wody żródlanej.
      Wykonałem w ciągu ostatnich 10 lat kilkadziesiąt obiektowych wymienników tego typu o przepływie kilku do kilkudziesięciu tysięcy m3/h i żaden z nich, działąjąc non stop ( bez ŻADNYCH PRZERW NA REGENERACJĘ, jak wymaga rura) od chwili uruchomienia nie wymagał ŻADNEJ w niego ingerencji.

      A propos przerw na regenerację. Czy pana zdaniem, to opłacalny interes,kiedy w wyniku przegrzania wymiennika latem, wymagane jest jego wyłączenie,celem regeneracji, czytaj : wystudzenia ?
      Jeżeli w ofercie na rurę ma pan potwierdzone przez oferenta, co najmniej wynikami zrealizowanych pomiarów (a nie symulacją komputerową, przy bliżej nieokreślonych założeniach brzegowych) pracy wymiennika latem możliwość schłodzenia powietrza z temp. + 32 stopnie C do temp + 18 stopni C. to warto się zastanowić. Jeżeli jednak jedynie do + 25 stopni C, to warto się zastanowić trzy razy. Wymienniki które wykonałem pracują w sposób jak w pierwszym wierszu. Z kolei zimą,jeżeli wymiennik NIE DAJE GWARANCJI,że dogrzeje powietrze z temperatury minus 20 st.C do temp. + 1 st.C, CO ELIMINUJE z układu rekuperacji nagrzewnice wstępne ( przy 8000 m3/h to będzie co najmniej kilkanaście kW), to nie warto się nawet zastanawiać nad takim rozwiązanem.
      Istotna informacja. Mam inwestorów,którym wykonywałem co klika lat nowe obiekty z wymiennikami płytowymi. I nadal planują dalsze inwestycje w takim rozwiązaniem. Pewnie nie dlatego,że się nie sprawdziły w pełnym zakresie na poprzednio wykonanych obiektach,
      4.Ze względu na wielkość wymiennika -8000 m3/h podejrzewam,że powierzchnia wykopu będzie bardzo duża,
      i wymagać będzie dużego zakresu prac ziemnych. Montaż tych rur zajmie też sporo czasu. To tworzy spore koszty.
      Dla porównania wymiennik gruntowy, które montowałem na przepływ 10 000 m3/h zajął powierzchnię 13 x 50 m. Głębokość wykopu ok 1,3 m. Czas montażu ( poza czasem na wykop) z zasypaniem zajął 9 dni. Pracowało 7 osób.Proszę to porównać z powierzchnią wymiennika rurowego i planowanym czasem jego montażu. Był to wymiennik zewnętrzny. Montaż wymiennika o takiej wydajności wewnątrz hali zajmuje (bez zasypania) około 6 dni.
      Przy czym, warto wiedzieć że wymiennik płytowy, żeby był efektywny montuje się jedną warstwą. Wymienniki rurowe, zaczęto (dla zmniejszenia pola powierzchni ) montować w 2 warstwach jedna nad drugą.
      Biorąc pod uwagę,że ciepło z ziemi idzie od dołu, oraz warstwy przemarzania wynoszące więcej,niż odległości montażu rury obok rury,oraz rury nad rurą, rozwiązanie wydaje się interesujące. Jednak bardziej dla sprzedawcy rury.
      To miej więcej połowa różnic pomiędzy tymi dwoma wymiennikami jakie znam i dla których 10 lat temu przestałem montować wymienniki rurowe. Jeżeli jest pan zainteresowany innymi, równie ważnymi jak przytoczyłem, proszę o kontakt.

  31. Witam wszystkich

    Jestem również na etapie rozpoczęcia budowy domu jednorodzinnego i czytając powyżej wypowiedzi w większości czytam tylko reklamowy bełkot a Janusz wręcz przesadza z opisami chyba nie nauczyli go na szkoleniach iż tak długich wypowiedzi nikt nie czyta chociaż jakiś efekt osiągnął gdyż aż dwie przeczytałem później wszystko przewijałem.
    Tak czy inaczej czytając tego bloga potencjalny Inwestor nie uzyskał żadnych informacji czyli jakie są korzyści i wady GWC. Ktoś pisze o dodatkowych kosztach energii elektrycznej którą zużywa nagrzewnica w rekuperatorze lecz nikt nie zastanawia się ile dni w roku w danym regionie Polski jest temperatura poniżej zera i ile kW zużyje nagrzewnica co jest przynajmniej dla mnie najważniejsze tj. koszt. Główną rolą GWC jest oszczędność energii więc jak inwestycja ma się zwracać powyżej 10 lat to nie ma sensu w to inwestować a patrząc na koszty o których jest mowa powyżej to inwestycja będzie zwracać się znacznie dłużej.
    Kolejny argument to chłodzenie latem. Uważam że powinniśmy zastanowić się nad tym ile dni mamy temp. powyżej 25 stopni C która jest uciążliwa a prawdę mówiąc w domu dobrze ocieplonym zaczyna być uciążliwa po kilku dniach którą można zniwelować poprzez przewietrzanie w nocy. Myśląc logicznie uważam, że Panowie pisząc o chłodzeniu z premedytacją manipulują gdyż firmy które wykonały w Niemczech kilka tysięcy domów pasywnych z GWC bez żadnych oporów wspominają o zalecie chłodzenia ale efekt jest kilku dniowy gdyż późnej piasek, żwiru również się nagrzewa i efektywność jego spada więc ???
    Ale kończę gdyż zaczynam rozpisywać się jak Janusz a chciałem tylko podsumować powyższe informację tj. dziękuję wszystkim za informację dzięki nim w dniu dzisiejszym podjąłem decyzję że nie będę miał GWC gdyż nic nie przemawia za korzyściami które płyną z jego wykonania (no może środowisko ale w moim przypadku koszty są najważniejsze).
    Pozdrawiam wszystkich ze Szczecina

    PS
    Janusz bardzo proszę nie pisz żadnych komentarzy.

    1. Witaj,
      Zapominasz o najważniejszej funkcji GWC, tj. filtra. Długoletnie badania na całym świecie potwierdzają, że ilość zanieczyszczeń redukowanych przez żwirowe wymienniki sięga 99,99%. W USA i Kanadzie GWC żwirowy to standard właśnie z tego powodu, chociaż mają dużo czystsze powietrze. Robią to z powodu kosztów czyszczenia kanałów wentylacyjnych i rekuperatora. W naszych warunkach, które jeszcze długo się nie zmienią, to raczej sprawa życia lub śmierci, niestety.

      1. Potwierdzam. W opisywanym przeze mnie wymienniku płytowym (będącym odmianą wymiennika żwirowego ) powietrze płynie w bezpośrednim kontakcie ze żwirową podbudową wymiennika, badania PZH potwierdzają ten efekt.Konkluzja z analizy wyników badan – cytuję: ” Uzyskane wyniki pozwalają na WYKLUCZENIE PRZYPUSZCZENIA, aby badany gruntowy wymiennik ciepła był źródłem zanieczyszczenia mikrobiologicznego przepływającego przez niego powietrza” Dla poddających w wątpliwość powyższe podaję numer dokumentu z badania PZH : 63/069/10/LHKM. Proponuję zwolennikom rur ( nawet z ponoć świetną warstwą antybakteryjną taki dokument) spróbować wyegzekwować taki dokument od sprzedawcy. W tym momencie pozostaje mi życzyć im duuużo zdrowia. Może być im potrzebne.

  32. „Warto wspomnieć, że przy temperaturze na zewnątrz sięgającej +35°C obniżenie jej do np. 20-24°C jest porównywalne z działaniem klimatyzatora o mocy kilku kilowatów.”

    To się w głowie nie mieści jak można takie głupoty wypisywać.

    1. Cześć Jacku!
      odnośnie cytowanego zdania – poparłem się tutaj obliczeniami doboru chłodnicy dla strumienia powietrza wentylującego – 250 m3/h, w przypadku powietrza zewnętrznego 30 stopni Celsjusza, chłodzonego do temperatury 20 stopni – potrzebujemy chłodnicy powierzchniowej o mocy 3 kW. Jeżeli chciałbyś się podzielić swoimi spostrzeżeniami odnośnie tej części wpisu, jak najbardziej zachęcam do dalszego komentowania, pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *